Świat
PAP

W Brukseli trudne rozmowy o obsadzie stanowisk

W Brukseli trwają trudne rozmowy o obsadzie głównych stanowisk w UE, w tym szefa KE. Spięcia wywołuje propozycja Niemiec, Francji, Holandii i Hiszpanii w sprawie kandydatury Fransa Timmermansa. Jak się okazuje, nie popiera jej wiele krajów, co opóźnia początek szczytu.

Szczyt miał rozpocząć się o godz. 18, jednak termin ten przesuwano już dwukrotnie. To dlatego, że doszło do licznych konsultacji przywódców, którzy rozmawiali w mniejszych grupach lub w cztery oczy. Po godz. 20 rozmowy te nadal trwały.

Już na kilka godzin przed rozpoczęciem szczytu Brukselę zelektryzowała informacja, że to obecny wiceszef Komisji Europejskiej, Holender Frans Timmermans jest obecnie wspólnym kandydatem Niemiec, Francji, Hiszpanii i Holandii do objęcia fotela przewodniczącego KE. Informację tę przekazał szef Rady Europejskiej Donald Tusk na spotkaniu z liderami grup politycznych w Parlamencie Europejskim. Tusk miał nie wymienić nazwiska Timmermansa, ale wskazał, że cztery kraje zgadzają się, by stanowisko to przypadło właśnie socjaldemokracie.

Okazało się, że mimo poparcia kanclerz Angeli Merkel Timmermans nie może liczyć na głosy wśród innych przywódców Europejskiej Partii Ludowej (EPL) – rodziny politycznej, do której należy partia szefowej rządu Niemiec. Dał temu wyraz premier Irlandii Leo Varadkar, mówiąc przed szczytem, że „ogromna większość premierów EPL nie uważa, że powinniśmy tak łatwo zrezygnować z szefowania (KE – PAP) bez walki”. Z tych słów wynika, że Niemcom i Francji może nie udać się znaleźć większości dla poparcia Timmermansa.

Przeciwko kandydaturze Holendra jednoznacznie wypowiedzieli się przywódcy Polski, Czech i Węgier. Premier Mateusz Morawiecki wchodzą na szczyt powiedział, że Timmermans nie jest kandydatem kompromisu, a takim, który bardzo mocno dzieli i nie rozumie Europy Środkowej. Dodał, że UE powinna znaleźć kandydata na szefa KE, który „będzie potrafił jednoczyć”.

Podobnego zdania był premier Czech Andrej Babisz. „Obawiam się, że ta osoba nie jest właściwa, aby jednoczyć Europę. W przeszłości nie był zbyt pozytywny wobec naszego regionu. Potrzebujemy geograficznej równowagi” – powiedział dziennikarzom.

Również premier Węgier Viktor Orban zaprotestował przeciwko kandydaturze Timmermansa. Zrobił to w liście do szefa EPL Josepha Daula. Wskazał w nim, że poparcie EPL dla Timmermansa byłoby „bardzo poważnym, a być może nawet historycznym błędem”, który oznaczałby, że „polityczna partia, która wygrała wybory (do PE – PAP), oddałaby stanowisko, o które walczyła”. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że przeciwko kandydaturze Timmermansa opowiedział się również czwarty kraj V4 – Słowacja.

Unijni przywódcy spodziewają się, że szczyt nie skończy się szybko.

Wchodząc do budynku Rady Europejskiej, Merkel zaznaczyła w rozmowie z dziennikarzami, że dla niej ważne jest uniknięcie konfliktu międzyinstytucjonalnego pomiędzy Radą i Parlamentem Europejskim. „Wygląda na to, że to nie będą proste rozmowy. Parlament naciska, a przynajmniej dwie jego największe frakcje, na system kandydatów wiodących. W tym samym czasie największa frakcja, EPL, nie ma większości, dlatego Donald Tusk będzie miał dziś wieczorem trudne zadanie” – powiedziała.

Prezydent Francji Emmanuel Macron oznajmił, że jest optymistą i ma nadzieję, że przywódcy unijni zdołają wyłonić nowe kierownictwa instytucji UE. Jego zdaniem szefowie państw i rządów uzgodnią stanowiska w sprawie kandydatów na przewodniczących KE oraz Rady Europejskiej, a także PE, zaś kwestia tego, kto obejmie kierownictwo Europejskiego Banku Centralnego, zostanie rozstrzygnięta na późniejszym etapie.

Macron położył nacisk na konieczność zapewnienia równowagi geograficznej oraz równowagi płci w obsadzaniu kluczowych stanowisk. Jak zaznaczył, powinny to być dwie kobiety i dwaj mężczyźni. Wśród nich – dodał – musi być ktoś z Europy Wschodniej.

Premier Holandii Mark Rutte, z liberalnej rodziny politycznej, przyznał, że nie wie, czy Timmermans zostanie szefem KE. „Nie jestem w stanie powiedzieć teraz. Musimy poczekać na wynik dzisiejszego wieczoru” – zaznaczył. „To może być długi wieczór” – dodał. Jego zdaniem są również inne możliwe kandydatury na szefa Komisji.

O kandydaturę Timmermansa był pytany przed rozpoczęciem szczytu obecny szef KE Jean-Claude Juncker. Odpowiedział krótko, że jest ona jedną z tych, które należy poważnie brać pod uwagę.

Merkel i Macron spotkali się też przed szczytem oddzielnie na konsultacjach z państwami V4.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!