• Świat
  • 27 sierpnia, 2021 17:06

UE uważa, że Gazprom może być zmuszony do sprzedaży Nord Stream 2

W Unii Europejskiej szacuje się, że operator gazociągu Nord Stream 2, spółka Nord Stream 2 AG, spółka zależna rosyjskiego giganta gazowego Gazpromu, może być zmuszona do sprzedaży tego obiektu w celu zapewnienia zgodności z unijną dyrektywą gazową, pisze niemiecka gazeta „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

BNS
UE uważa, że Gazprom może być zmuszony do sprzedaży Nord Stream 2

Fot. gazprom.com

Jednym z najważniejszych zapisów dyrektywy jest rozdział firm dostarczających gaz i transportujących te paliwo. Oznacza to, że operator Nord Stream 2 musi być niezależny od rosyjskiego giganta energetycznego Gazpromu, a 50 proc. przepustowości rurociągu musi być zarezerwowana dla dostawców alternatywnych. Możliwe są wyjątki, ale tylko za zgodą Komisji Europejskiej.

Już w czerwcu spółka Nord Stream 2 AG złożyła wstępny wniosek do niemieckiej Federalnej Agencji ds. Sieci (Bundesnetzagentur) o „certyfikację jako niezależny operator gazowego systemu przesyłowego”. Przestrzeganie przepisów dotyczących rozdziału ma zapewnić oddzielenie od spółki dominującej, w tym przypadku od dostawcy gazu Gazpromu, rozdzielając zarówno księgowość, jak i eksploatację gazociągu.

Niemiecka Agencja ds. sieci ma na to cztery miesięce, ale na razie nie ma żądnych decyzji w tej sprawie. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze jednak, że ogólnie agencja jest gotowa na taką strukturę.

Jednak „komisarze europejscy zajmujący się tą sprawą są zdania, że ​​wymagania UE nadal nie zostaną w tym przypadku spełnione” – czytamy w publikacji.

„Mówi się, że sprzedaż rurociągu jest nieunikniona” – twierdzi niemiecka gazeta.

W ubiegłą środę sąd w Düsseldorfie oddalił pozew operatora gazociągu Nord Stream 2 na decyzję niemieckiej Federalnej Agencji ds. Sieci o wyjęciu projektu spod unijnej dyrektywy gazowej.

Chodzi o zapisy unijnej dyrektywy gazowej, która w Niemczech reguluje odpowiednie prawo krajowe. Skarga została złożona na podstawie art. 28b niemieckiej ustawy o gospodarce energetycznej.

Teoretycznie możliwość wyłączenie spod regulacji jest przewidziana w prawie niemieckim, ale dotyczy to tylko gazociągów ukończonych przed 23 maja 2019 r.

Nord Stream 2 o przepustowości 55 miliardów metrów sześciennych rocznie jest układany obok istniejącego już gazociągu Nord Stream o tej samej przepustowości. Niemcy tłumaczą potrzebę zwiększenia dostaw gazu wycofywaniem się z energii węglowej i atomowej.

Projekt ten spotkał się z ostrym sprzeciwem Stanów Zjednoczonych i szeregu krajów europejskich, w tym Ukrainy, Polski i Litwy. Kraje te argumentują, że Nord Stream 2 zwiększy zależność Europy energetyczną od Rosji i wzmocni geopolityczne wpływy Moskwy.

PODCASTY I GALERIE