Trump odmawia składania zeznań w „niekonstytucyjnym” sądzie Senatu. Chodzi o impeachment

Były prezydent USA Donald Trump odmówił składania zeznań w zbliżającej się rozprawie przed Senatem dotyczącym impeachmentu, czyli w jego przypadku uznania, że złamał Konstytucję i pozbawienia go prawa do sprawowania urzędu prezydenta w przyszłości. Do złożenia zeznań pod przysięgą wezwali go reprezentanci Izby Reprezentantów, w której impecheant został już przegłosowany. Teraz decyzję musi teraz podjąć Senat.

zw.lt
Trump odmawia składania zeznań w „niekonstytucyjnym” sądzie Senatu. Chodzi o impeachment

Prawnicy D. Trumpa uznali prośbę o odpowiedź na pytania dotyczące ataku na Kapitol w dniu 6 stycznia zawartą w liście głównego oskarżyciela Izby Reprezentantów, Jamiego Raskina, jako „chwyt public relations”.

Jamie Raskin, demokratyczny prawodawca, który jest także przewodniczącym Izby ds. Impeachmentu, napisał list do D. Tumpa i jego prawników w sprawie składania zeznań pod przysięgą – informuje portal nbcmiami.com.

W liście przekazał, że przesłuchanie może odbyć się w dniach od 8 do 11 lutego. „Jeśli odrzuci pan zaproszenie, zastrzegamy sobie wszelkie prawa, w tym prawo do ustalenia na rozprawie, że pańska odmowa składania zeznań potwierdza mocno niekorzystny wniosek dotyczący pańskich działań (i bezczynności) w dniu 6 stycznia 2021 roku” – ostrzegł w liście Trumpa J. Raskin

W odpowiedzi prawnicy D. Trumpa Bruce Castor i David Schoen. stwierdzili list J. Raskina potwierdza tylko to, co wszyscy wiedzą: „nie może pan udowodnić swoich podejrzeń” – napisali prawnicy

Jason Miller, wysokiej rangi doradca Trumpa, powiedział agencji prasowej AFP, że były prezydent „nie będzie zeznawał w niekonstytucyjnym procesie”.

13 stycznia Izba Reprezentantów uznała, że D. Trump jest winny zarzucanych mu czynów, ale jego kadencja dobiegła końca, zanim rozpoczął się proces w Senacie. Z tego powodu prawnicy Trumpa stwierdzili, że sąd ustępującego prezydenta w Senacie będzie niezgodny z konstytucją.

Demokraci i niektórzy Republikanie uważają, że Trump jest odpowiedzialny za atak Kapitolu 6 stycznia ze strony jego zwolenników, ponieważ wcześniej wezwał ich, aby nie zaprzestali walki. Demokraci uważają, że to właśnie ten apel skłonił ludzi protestujących w sprawie wyników do agresywnego ataku.

Twierdzą też, że wszystko, co powiedział prezydent przed szturmem Kapitolu, było przejawem wolności słowa chronionej konstytucją.

Proces w Senacie raczej nie zakończy się skazaniem D. Trumpa. Tylko pięciu z 50 republikańskich senatorów na początku tego tygodnia poparło stanowisko 50 Demokratów w Senacie. W tej izbie amerykańskiego parlamentu głosy republikanów i demokratów rozkładają się po połowie. Aby proces zakończył się skazaniem, muszą namówić aż 17 republikańskich senatorów, aby poparli skazujący wyrok Izby Reprezentantów.

PODCASTY I GALERIE