• Świat
  • 16 czerwca, 2020 6:07

„To świadectwo ich więzi z Polską”. Jan Dziedziczak o głosowaniu Polaków mieszkających za granicą

ostatnia aktualizacja: 15.06.2020 17:55 - Za granicą szanuje się urząd prezydenta i głowę państwa. Jest rywalizacja związana z kampanią, ale Andrzej Duda to jednak prezydent Polski. Wiele rzeczy realizowanych w Polsce pod adresem Andrzeja Dudy, za granicą byłoby nie do pomyślenia - mówił w Polskim Radiu 24 Jan Dziedziczak, sekretarz stanu w KPRM, pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za granicą. - Cieszę się, że nasi obywatele chcą głosować, bo to ich świadectwo więzi z Polską - dodał.

polskieradio.24
„To świadectwo ich więzi z Polską”. Jan Dziedziczak o głosowaniu Polaków mieszkających za granicą

Jan Dziedziczak/Fot. Joanna Bożerodska

W poniedziałek mija termin na zgłaszanie się wyborców mieszkających poza Polską do głosowania korespondencyjnego. Wiceminister Piotr Wawrzyk zwrócił uwagę na to, że ze względów epidemicznych w wielu krajach to jedyna możliwa forma oddania głosu.

Do głosowania w wyborach prezydenckich zgłosiło się więcej Polaków mieszkających za granicą niż 5 lat temu. Jak poinformował wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk, dotychczas udział w wyborach zadeklarowało ponad 290 tysięcy osób. W 2015 roku było to 196 tysięcy.

 -Mamy głosowanie dopuszczone wyłącznie jako korespondencyjne przez władze takich krajów jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania czy Niemcy. Ale podkreślam, to nie my zdecydowaliśmy o tym jako MSZ, że w tych krajach takie głosowanie będzie mogło być przeprowadzone. To jest decyzja władz poszczególnych krajów. Polski MSZ nie ma na to wpływu – zaznaczył minister Wawrzyk.

Ze względu na pandemię koronawirusa zgody na przeprowadzenie wyborów w jakiejkolwiek formie nie wydały władze m.in. Chile, Peru i Kataru.

Wiceminister Piotr Wawrzyk wyjaśnił, że mniejsza liczba komisji wyborczych wynika z faktu, iż głosowanie w niektórych państwach odbywa się korespondencyjnie.

– Zarejestrowało się na razie ok. 300 tys. naszych rodaków chcących uczestniczyć w wyborach. Cieszę się, że chcą głosować, bo to świadectwo ich więzi z Polską. Czas na rejestrację w wyborach mają do północy – powiedział w Polskim Radiu 24 Jan Dziedziczak, sekretarz stanu w KPRM, pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za granicą.

Poseł PiS mówił o tym, jak z perspektywy emigrantów wygląda kampania wyborcza, odniósł się także do tego, jak postrzegani są poszczególni kandydaci poza Polską.

– Andrzej Duda stoi na straży tradycyjnych wartości, a to spojrzenie w wielu krajach się odradza. Dla wielu krajów jesteśmy nadzieją na to, że można prowadzić politykę nie postchrześcijańską, a chrześcijańską – przekonywał Jan Dziedziczak. – Za granicą szanuje się urząd prezydenta, głowę państwa. Jest rywalizacja związana z kampanią, ale Andrzej Duda to jednak prezydent Polski. Wiele rzeczy realizowanych w Polsce pod adresem Andrzeja Dudy za granicą byłoby nie do pomyślenia – dodał.

Gość mówił też o tym, jakie korzyści dałaby Polsce reelekcja Andrzeja Dudy, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa militarnego i utworzenia w Polsce Fortu Trump. – Najistotniejsze jest, żeby zapewnić Polsce bezpieczeństwo (…). Możemy się spierać, ale stoimy przed szansą zapewnienia realizacji tej decyzji. Nasi rodacy w USA mają świadomość, że to pewien pakiet. Pakiet współpracy Andrzeja Dudy i prezydenta USA Donalda Trumpa. Ten duet przynosi korzyści obu krajom – dowodził Jan Dziedziczak.

PODCASTY I GALERIE