Szkoła rosyjska na Białorusi wiedzie prym. „Straszne liczby rusyfikacji”

Coraz mniej dzieci białoruskich uczy się w szkołach białoruskojęzycznych – alarmuje w piątek niezależny tygodnik „Nasza Niwa” na swojej stronie internetowej. Pismo porównało dane za 2010 rok z rokiem ubiegłym.

PAP
Szkoła rosyjska na Białorusi wiedzie prym. „Straszne liczby rusyfikacji”

Fot. Archiwum

W artykule „Straszne liczby rusyfikacji” tygodnik pisze, że od 2010 roku liczba białoruskojęzycznych uczniów w kraju zmniejszyła się o 43 tysiące, a białoruskojęzycznych studentów praktycznie nie ma. „Jeśli taka polityka będzie kontynuowana, białoruski może jako pierwszy słowiański język wyjść z użytku” – pisze „Nasza Niwa”.

Z danych przytoczonych przez tygodnik wynika, że odsetek dzieci chodzących do białoruskojęzycznych przedszkoli spadł w latach 2010-2014 o 2,3 pkt proc. do poziomu 10,5 proc., a chodzących do szkół o 3,5 pkt proc. – do 14,5 proc.

„W szkołach wskaźniki nie są bardzo niskie, ale na tym poziomie utrzymują się tylko dzięki szkołom wiejskim. Wśród 135 tys. białoruskojęzycznych uczniów tylko 14,5 tys. uczy się w miastach” – podkreśla tygodnik.

„Nasza Niwa” pisze, że choć konstytucja kraju gwarantuje równość dwóch języków państwowych: białoruskiego i rosyjskiego, to trudno uzyskać edukację po białorusku. „Z każdym rokiem spada liczba szkół białoruskojęzycznych. A edukacja wyższa w języku białoruskim została praktycznie zlikwidowana” – czytamy.

Autorzy tekstu podkreślają, że uniwersytety są praktycznie rosyjskojęzyczne i mimo licznych próśb obywateli o otwarcie białoruskojęzycznego uniwersytetu, wciąż nie ma na terytorium kraju uczelni narodowej.

O ile w 2010 roku edukację specjalistyczną i wyższą po białorusku otrzymywało 5 tys. osób, to teraz liczba ta spadła do 600. W specjalistycznych szkołach średnich po białorusku uczy się tylko 0,2 proc. uczniów (300 osób), a studiuje w tym języku 0,1 proc. studentów (300 osób).

PODCASTY I GALERIE