• Świat
  • 13 stycznia, 2015 8:23

Szczyt w Astanie ws. Ukrainy nie odbędzie się

Planowany na czwartek w Kazachstanie szczyt przywódców Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy ws. konfliktu na Ukrainie nie dojdzie do skutku. Rozmowy szefów dyplomacji czterech krajów w Berlinie nie przyniosły wyników - powiedział Frank-Walter Steinmeier.

PAP
Szczyt w Astanie ws. Ukrainy nie odbędzie się

Fot. PAP/EPA

Szef MSZ Niemiec Steinmeier wyjaśnił, że ministrowie muszą jeszcze popracować nad stworzeniem warunków dla spotkania na szczycie. „Różnice zdań sprawiają, że postęp jest sprawą bardzo trudną” – tłumaczył niemiecki polityk. Niewykluczone, że przedstawiciele resortów spraw zagranicznych spotkają się ponownie już w przyszłym tygodniu.

Rozmowy na szczycie z udziałem kanclerz Merkel oraz prezydentów Francji, Rosji i Ukrainy – Francois Hollande’a, Władimira Putina i Petro Poroszenki planowane było w stolicy Kazachstanu, Astanie, na najbliższy czwartek. Berlin zastrzegał jednak od początku, że warunkiem udziału Merkel jest uzyskanie podczas wcześniejszych negocjacji „widocznego postępu”.

Oprócz Steinmeiera w spotkaniu w berlińskiej rezydencji MSZ, willi Borsig, uczestniczyli Laurent Fabius (Francja), Pawło Klimkin (Ukraina) i Siergiej Ławrow z Rosji.

W opublikowanym po spotkaniu oświadczeniu ministrowie podkreślili, że podstawą dla poszukiwania pokojowego rozwiązania muszą być porozumienia z Mińska. Podpisane przez Ukrainę, Rosję i prorosyjskich separatystów z Donbasu umowy przewidują zawieszenie broni, utworzenie strefy buforowej, ustalenie linii demarkacyjnej między stronami konfliktu i wycofanie wojska, a także przekazanie Ukrainy kontroli nad granicą z Rosją. Podpisane we wrześniu w obecności przedstawicieli OBWE porozumienia są stale naruszane. Ukraina i Rosja oskarżają się wzajemnie o łamanie ustaleń.

W oświadczeniu ministrowie opowiedzieli się za „dalszą pracą” na rzecz spotkania na szczycie, nie podali jednak żadnego nowego terminu. Miejscem spotkania ma być nadal stolica Kazachstanu.

Nowy ambasador Ukrainy w Berlinie Andrii Melnyk powiedział telewizji ARD, że ostrzał ze strony prorosyjskich separatystów jest coraz bardziej dokuczliwy. „Wraz z każdym tak zwanym konwojem humanitarnym ogień artyleryjski separatystów staje się coraz mocniejszy” – powiedział dyplomata. Melnyk złożył w poniedziałek w Berlinie listy uwierzytelniające.

Z kolei Ławrow oznajmił przed spotkaniem w Berlinie, że Rosja jest w posiadaniu danych, świadczących o tym, że władze w Kijowie mogą podjąć kolejną próbę rozwiązania kryzysu przy użyciu siły. Rosyjski minister ostrzegł, że doprowadzi to do katastrofy.

Czterostronne rozmowy trwają od zeszłego lata. Negocjacje w tym gronie, bez udziały Polski, przywódcy Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy uzgodnili przy okazji obchodów 70. rocznicy lądowania zachodnich aliantów w Normandii.

Od wybuchu zbrojnego konfliktu na Ukrainie w walkach zginęło 4 700 osób.

PODCASTY I GALERIE