• Świat
  • 7 września, 2016 13:55

Syryjska opozycja: Asad musi odejść po zakończeniu negocjacji ws. rządu

Koordynator organizacji reprezentującej syryjską opozycję Rijad Hidżab przedstawił w środę w Londynie plan pokojowy dla Syrii, który zakłada oddanie władzy przez prezydenta Baszara el-Asada po zakończeniu półrocznych negocjacji w sprawie rządu tymczasowego.

PAP
Syryjska opozycja: Asad musi odejść po zakończeniu negocjacji ws. rządu

Fot. PAP/EPA

Hidżab to koordynator Wysokiego Komitetu Negocjacyjnego (HNC), głównej organizacji reprezentującej syryjską opozycję na zawieszonych obecnie rozmowach pokojowych, które odbywały się pod egidą ONZ. HNC jest wspierany przez Arabię Saudyjską i Zachód.

Proponowany przez HNC plan zakłada, że początkiem stopniowej transformacji byłyby sześciomiesięczne negocjacje, których celem byłoby powołanie rządu tymczasowego. W jego skład wchodziliby przedstawiciele obecnego gabinetu, opozycji i społeczeństwa obywatelskiego. Byliby oni u władzy przez 18 miesięcy. Następnie zorganizowane zostałyby wybory.

„Okres przejściowy rozpocznie się wraz z odejściem Baszara el-Asada, jego kliki a także oczywiście tych, którzy dopuścili się zbrodni na narodzie syryjskim” – oświadczył Hidżab. Zastrzegł, że HNC odrzuci ewentualne porozumienie pokojowe w sprawie Syrii zawarte przez Rosję i USA, jeśli bardzo będzie się ono różniło od jego własnego planu.

W trwającym od 5,5 roku konflikcie w Syrii Moskwa i Waszyngton wspierają rywalizujące ze sobą strony – Rosjanie są za Asadem, a Amerykanie za organizacjami opozycyjnymi upierającymi się, że szef państwa musi odejść.

Oba kraje w ostatnich dniach prowadziły intensywne negocjacje w sprawie wstrzymania walk. Kwestia ta była m.in. poruszana podczas trwającego 90 minut spotkania prezydenta USA Baracka Obamy i prezydenta Rosji Władimira Putina w kuluarach szczytu G20 w Chinach.

Wcześniej w środę szef brytyjskiej dyplomacji Boris Johnson ocenił, że plan HNC oferuje pierwszy wiarygodny obraz pokoju w Syrii bez Asada. „Jest szansa, że ta wizja się spełni” – napisał Johnson w środowym wydaniu dziennika „The Times”.

Największe poparcie dla Asada płynie ze strony regionalnej potęgi, Iranu. Temu wrogowi Arabii Saudyjskiej zależy na utrzymaniu Asada u władzy.

PODCASTY I GALERIE