Stoltenberg: Atak na Litwę to atak na NATO

Wysyłając żołnierzy do Litwy i krajów bałtyckich NATO chce zademonstrować, że wszyscy agresorzy napotkają się na opór całego sojuszu – powiedział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na rozpoczynającym się szczycie NATO w Warszawie.

BNS
Stoltenberg: Atak na Litwę to atak na NATO

Fot. PAP/Jacek Turczyk

„Dzisiaj podejmiemy decyzję w sprawie wzmocnienia naszej wschodniej flanki” – oświadczył szef NATO.

„Rozlokowując żołnierzy w Estonii, na Łotwie, Litwie i w Polsce chcemy pokazać, że atak na chociażby jeden kraj członkowski zawsze spotka się z całą mocą sojuszu” – podkreślił Stoltenberg.

Sekretarz Generalny dodał jednak, że sojusz północno-atlantycki nadal chce prowadzić dialog konstruktywny z Rosją.

Na początku 2017 r. do Litwy ma przybyć batalion NATO, która ma liczyć ok. 1000 osób. Dowództwo będą sprawowali Niemcy.

Duda: Polska od wielu lat wspiera swoich bałtyckich sojuszników

„NATO musi dowieść, że jest i będzie żywym, silnym oraz wiarygodnym sojuszem na rzecz pokoju, wolności i demokracji” – powiedział w piątek prezydent Andrzej Duda. Według niego w tym celu konieczne jest „znaczące wzmocnienie jego potencjału odstraszania i obrony”.

„Musimy razem zrobić wszystko, aby potwierdzić wiarygodność sojuszu jako strażnika pokoju opartego na wolności i prawie. To te wartości wyznaczają logikę naszych działań” – mówił Andrzej Duda podczas na otwarcia Warszawskiego Szczytu Ekspertów, który towarzyszy szczytowi NATO w Warszawie.

Według prezydenta, zagrożeniem dla sojuszniczego bezpieczeństwa nie są określone kraje bądź narody. – Tym zagrożeniem jest polityka siły, która nie liczy się z normami prawa międzynarodowego, nawet normami tak podstawowymi, jak prawo do terytorialnej integralności czy państwowej suwerenności, gwarantującej narodom wolność do decydowania o własnym losie – dodał.

Podkreślił, że Polska od wielu lat wspiera swoich bałtyckich sojuszników, działając na rzecz bezpieczeństwa basenu Morza Bałtyckiego i wschodniej flanki Sojuszu. Wskazał, że Polska jest członkiem międzynarodowej koalicji przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu, a także zwiększyła nakłady na siły zbrojone i przeprowadza ich intensywną modernizację.

„Dobrze rozumiemy więc, że efektywne wzmocnienie odstraszania i obrony w ramach NATO wymaga od wszystkich sojuszników solidarnego zaangażowania wszędzie tam, gdzie jest to konieczne, a także odpowiedzialnego rozwoju własnych sił zbrojnych” – powiedział Andrzej Duda.

„Pragniemy żyć w stabilnym, przyjaznym otoczeniu międzynarodowym; otoczeniu, które umożliwia wszystkim jednostkom twórczy rozwój, a społeczeństwom to, co tak bardzo potrzebne, czego pragną wszyscy: pokój, spokój i dobrobyt” – podkreślił prezydent. Jak dodał: „Uważamy, że przyszłość naszych relacji z innymi państwami powinien określać dialog oparty na prawie, przewidywalności i wzajemnym szacunku. Zaznaczył, że dialog ten musi być prowadzony przez silny Sojusz, którego społeczeństwa są o tej sile przekonane. „Nie może oznaczać przyzwolenia na łamanie zobowiązań międzynarodowych, nie może też odbywać się kosztem sojuszniczych zasad: odstraszania i kolektywnej obrony. To absolutnie podstawowe warunki jego skuteczności” – dodał.

„Zarówno wzmocnienie wschodniej flanki – realną wysuniętą obecnością NATO – jak reakcja na wyzwania na flance południowej, to priorytety równoległe, absolutnie nieprzeciwstawne” – mówił Andrzej Duda. Jego zdaniem nie może być mowy o faworyzowaniu któregokolwiek z priorytetów.- Razem musimy pokazać, że nie ma naszej zgody na prowadzenie polityki zastraszania i agresji. Musimy wspólnie doprowadzić do tego, że każdy, kto choćby na chwilę stanie przed pokusą zastosowania prawa siły pojmie błyskawicznie, że jest to po prostu nieopłacalne. Dopiero wówczas zrozumiemy, co oznacza siła prawa” – zaznaczył.

Prezydent dodał, że w praktyce oznacza to „konieczność ustanowienia wzmocnionej obecności Sojuszu w Europie środkowo-wschodniej oraz adekwatną odpowiedź na kompleksowe wyzwania związane z konfliktami w Afryce północnej i na Bliskim Wschodzie”. – Sprzeciwiamy się regionalizacji bezpieczeństwa i jego reglamentacji na poszczególne flanki NATO. Bezpieczeństwo nie jest towarem. Bezpieczeństwo jest wartości i jako takie jest niepodzielne, a każdy z nas zasługuje na nie w tym samym stopniu – dodał prezydent.

PODCASTY I GALERIE