• Świat
  • 10 sierpnia, 2020 8:20

Starcia z policją po wyborach na Białorusi

W związku z wczorajszymi wyborami prezydenckimi na Białorusi trwa niepokój. Niezależne media donoszą, że doszło do starć między białoruską ludnością a milicją. Zatrzymano szereg dziennikarzy i aktywistów, a niektórzy protestujący odnieśli obrażenia.

zw.lt
Starcia z policją po wyborach na Białorusi

Fot. Радыё Свабода

Jak podaje niezależny serwis Tut.by: „W Mińsku policja zaczęła zatrzymywać ludzi i użyła granatów hukowych”. Na nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych zobaczyć można, jak zatrzymywani próbują obronić się przed funkcjonariuszami OMON-u.

Do starć doszło między innymi na prospekcie Maszerawa, wiele osób zostało zatrzymanych. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez obecnych, część osób odniosła rany od gumowych kul użytych przez funkcjonariuszy. Późnym wieczorem starcia z milicją trwały już w kilku miejscach białoruskiej stolicy.

Вот так выглядит центр Минска вечером 9 августа.Фото: Дмитрий Брушко, TUT.BY

Posted by Белорусский портал TUT.BY on 2020 m. rugpjūčio 9 d., sekmadienis

Sztab wyborczy Swiatłany Cichanouskiej poinformował w niedzielę, że wystąpienie głównej kontrkandydatki w wyścigu na prezydenta Białorusi odbędzie się tuż po oficjalnym ogłoszeniu wyników przez Centralną Komisję Wyborczą, czyli najprawdopodobniej w poniedziałek.

„Wierzę swoim oczom, a te mówią mi, że większość jest po naszej stronie” – powiedziała Swiatłana Cichanouska podczas konferencji prasowej w niedzielę wieczorem w Mińsku. „My już zwyciężyliśmy, bo pokonaliśmy strach, apolityczność i apatię” – dodała kandydatka.

Jak donoszą rosyjskie media, w tym samym czasie samolot prezydencki z Aleksandrem Łukaszenką na pokładzie wyruszył w kierunku Turcji.

Z ustaleń Ruslana Szoszyna z „Rzeczpospolitej’ wynika, że przynajmniej w jednej z komisji wyborczych podano wyniki jasno świadczące o tym, Łukaszenka przegrał tam z kontrkandydatką.

„Internet został zablokowany częściowo, a chodziło o utrudnienie koordynacji działań grup, które będą protestować przeciwko wynikom wyborów. Jeśli chodzi o ogłoszony exit poll rządowy, to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Wypuszczono go, żeby sprawdzić reakcje społeczne” – powiedział w rozmowie z TVN24 mieszkający na Białorusi dziennikarz Andrzej Poczobut.

Przedwyborcze napięcie w kraju trwało od samego rana. „Nadal dochodzi do aresztowań. Zatrzymano dziś co najmniej 50 niezależnych obserwatorów. W całym kraju aresztowano dziesiątki lub setki osób” – napisał w mediach społecznościowych dziennikarz Franak Viacorka. Wielu mieszkańców Mińska informowało na bieżąco o trudnościach w dostępie do najpopularniejszych komunikatorów internetowych.

Według sondażu exit poll dla białoruskiej telewizji państwowej Aleksandr Łukaszenka otrzymał 79,7% głosów, natomiast Swiatłana Cichanouska – 6,8%. Frekwencja wyborcza miała wynieść 80% uprawnionych do głosowania. Wstępne oficjalne wyniki wyborów powinny zostać ogłoszone w poniedziałek rano.

PODCASTY I GALERIE