• Świat
  • 26 listopada, 2014 11:53

Sikorski: w grudniu możliwe wystąpienie Poroszenki w polskim Sejmie

Marszałek Sejmu Radosław Sikorski wyraził w środę nadzieję, że podczas planowanej w grudniu wizyty w Polsce prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zwróci się z przemówieniem do zgromadzenia posłów i senatorów.

PAP
Sikorski: w grudniu możliwe wystąpienie Poroszenki w polskim Sejmie

Fot. PAP

W środę posłowie zajmą się rządowym projektem ustawy o ratyfikacji Układu o stowarzyszeniu między UE a Ukrainą. MSZ zakłada, że ratyfikacja umowy mogłaby nastąpić jeszcze w tym roku. Sikorski wyraził nadzieję na briefingu, że prezydent Bronisław Komorowski będzie mógł podpisać akt ratyfikacji tej ustawy i tego traktatu w dniu wizyty w Warszawie prezydenta Ukrainy.

Prezydent Komorowski zaprosił Petra Poroszenkę do złożenia wizyty w Warszawie w dniu 17 grudnia.

Unia Europejska i Ukraina podpisały polityczną część umowy stowarzyszeniowej 21 marca w Brukseli. Podpisy pod umową złożyli przywódcy 28 państw Unii, szef Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej, a ze strony Ukrainy premier tymczasowego rządu Arsenij Jaceniuk.

Polityczne rozdziały porozumienia mówią o wspólnych demokratycznych wartościach i zasadach wolnego rynku, na których opiera się współpraca UE i Ukrainy, kooperacji w sferze polityki zagranicznej i bezpieczeństwa oraz nowych instytucjonalnych formach współpracy, takich jak regularne szczyty UE-Ukraina i Rada Stowarzyszenia na szczeblu ministrów. W umowie nie ma wzmianki o możliwości przystąpienia Ukrainy do UE w przyszłości. W preambule mówi się ogólnie o „europejskich aspiracjach” i „europejskim wyborze” tego kraju.

Druga część umowy stowarzyszeniowej, dotycząca utworzenia strefy wolnego handlu, współpracy w dziedzinie gospodarki oraz wymiaru sprawiedliwości i spraw wewnętrznych, została podpisana w Brukseli 27 czerwca.

Umowa stowarzyszeniowa UE-Ukraina miała zostać podpisana w listopadzie ub. roku na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Ówczesny rząd Ukrainy wstrzymał jednak przygotowania związane z podpisaniem porozumienia. Były prezydent Wiktor Janukowycz tłumaczył tę decyzję obawą o pogorszenie relacji gospodarczych z Rosją. Decyzja wywołała protesty społeczne. Kryzys doprowadził do odsunięcia ekipy Janukowycza od władzy i powołania koalicyjnego rządu tymczasowego z Jaceniukiem na czele. Wywołało to ostrą reakcję Rosji, która zaanektowała należący do Ukrainy Półwysep Krymski.

PODCASTY I GALERIE