Świat
PAP

Rosyjska prasa o zakazie lotów do Gruzji: Cios dla Gruzji, problem dla Rosjan

Prasa w Rosji, komentując w poniedziałek decyzję władz o zakazaniu lotów i sprzedaży wycieczek do Gruzji, ocenia, że będzie to poważny cios dla gruzińskiej turystyki. Wskazuje zarazem, że skutki decyzji odczują obywatele Rosji i że krok ten jest "nadmierny".

„Zaostrzenie relacji rosyjsko-gruzińskich mońe dotyczyć nie tylko rynku turystycznego” – dodaje „Kommiersant”. Przypomina, że w 2006 roku Rosja zamknęła swój rynek dla produktów z Gruzji: wody mineralnej Borzomi i gruzińskich win. Zakaz cofnięto w 2013 roku.

„W szczycie sezonu letniego zamknięto dla Rosjan jeszcze jeden tani kierunek (turystyczny)” – zauważa dziennik „Moskowskij Komsomolec”. Jak podaje, Gruzja znajduje się w pierwszej piątce najtańszych kierunków podróży Rosjan. W tytule gazeta wybija, ze „Rosjanie postanowili nie rezygnować z Gruzji i będą docierać tam okrężnymi drogami”.

Powołując się na opinie przedstawicieli internetowych wyszukiwarek biletów lotniczych, „MK” wyraża przypuszczenie, że osoby podróżujące do Gruzji będą wybierać loty z przesiadkami przez Baku, Erewań, Mińsk, Astanę czy Rygę. Dziennik publikuje mapę z trasą połączeń z Tbilisi – nie tylko lotniczych, przez stolice państw regionu, ale i samochodowych. Trasa z Władykaukazu, leżącego na południu Rosji, do stolicy Gruzji, wynosi 200 kilometrów.

„MK” relacjonuje, że skontaktował się z „doświadczonymi turystami” już odpoczywającymi w Gruzji lub często tam jeżdżącymi, którzy zapewnili, że nie odczuwają „rusofobii” i zagrożenia. Jednym z rozmówców gazety jest politolog Konstantin Kalaczew, który przekonuje, że był w Gruzji siedmiokrotnie i że nie ma tam nastrojów antyrosyjskich. „Lista zakazanych krajów coraz bardziej się rozszerza i trafienie na nią kolejnego państwa nikogo już nie dziwi” – konkluduje gazeta.

Według „Wiedomosti” „reakcja Kremla na protesty w Gruzji pokazuje jego demonstracyjną chęć narzucania wlasnej rzeczywistości, w której pragnienie ukarania Gruzinów przedstawiane jest jako szczególne zagrożenie dla obywateli rosyjskich”.

Dziennik zauważa, że od 2009 roku spadła liczba Rosjan uważających Gruzję za kraj nieprzyjazny: wówczas sądziło tak 62 procent, a w maju br. – tylko 11 procent. „Zaznajomienie się z Gruzją zmienia stosunek Rosjan do niej” – ocenia gazeta. Wskazuje, że liczba turystów z Rosji rosła co rok, i dodaje, że to zapewne „z powodu rusofobii i grożącego niebezpieczeństwa Rosjanie coraz częściej jeżdżą do Gruzji i podoba im się to”.

‚Zakazanie połączeń lotniczych z Gruzją nie wynika z troski o bezpieczeństwo Rosjan, lecz z dążenia do dania Gruzinom nauczki. Zakazu mońna nie cofać długo. Kreml, jak widać, nie martwi się tym, że stracą obywatele i to nie po raz pierwszy” – konkluduje gazeta.

Niezalezna „Nowaja Gazieta” cytuje konsultanta politycznego Witalija Szklarowa, który uważa, że zakaz lotów jest „być może krokiem dającym się wyjaśnić z punktu bezpieczeństwa, ale też nadmiernym”. Politolog Aleksiej Makarkin zwraca uwagę, że protesty w Gruzji pozwalają ożywić władzom Rosji „relacje z lojalną, ale już niezadowoloną” częścią społeczeństwa. Chodzi o ludzi, którzy popierają politykę państwa, ale odczuli ogłoszoną w zeszłym roku reformę emerytalną (podniesienie wieku emerytalnego). Ludzie ci „zapragnęli sprawiedliwości i teraz znów proponuje im się agendę walki z wrogiem zewnętrznym” – ocenia Makarkin.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!