Rosyjska klasa średnia w ciągu 2 lat zmniejszyła się o 5 proc.

W ciągu ostatnich dwóch lat zmniejszyła się o 5 proc. klasa średnia w Rosji - ocenił Uniwersytet Finansowy przy rządzie Rosji, zaliczając do klasy średniej rodziny, które stać na mieszkanie i płatne szkoły. Badanie opisała wtorkowa ''Rossijskaja Gazieta''.

PAP
Rosyjska klasa średnia w ciągu 2 lat zmniejszyła się o 5 proc.

Fot. BFL/Tomas Lukšys

Dziś tylko 13 proc. rosyjskich rodzin może powiedzieć, że stać je na kupno nowego samochodu, mieszkania, wyjazd do kurortów i kształcenie dzieci w płatnych szkołach i na uczelniach – zauważa dziennik; jak dodaje, chodzi o ‚pełny koszyk konsumencki klasy średniej’. W 2013 r. takie rodziny stanowiły 18 proc. społeczeństwa rosyjskiego, a w 2014 r. – 15 procent.

”Rossijskaja Gazieta” konkluduje: ..w Rosji biednieją również najbogatsi”. Według cytowanych przez dziennik danych w 2014 r. dochody 55 tysięcy najbogatszych rodzin w Rosji wynosiły łącznie 24,7 mln rubli rocznie. W pierwszej połowie br. zmniejszyły się do 21,6 mln rubli rocznie.

Aleksiej Zubiec z Uniwersytetu Finansowego powiedział gazecie, że w ostatniej dekadzie w wielkich miastach w Rosji wykształcił się dość wysoki poziom ‚równości finansowej’ między grupami o różnych dochodach. Chodzi o równość nie pod względem dochodów – te pozostają różne – ale możliwości konsumenckich: ludzi stać na kupno pewnych symbolicznych dóbr, jak samochody, modne zegarki, smartfony. Według naukowca taka demonstrowana równość łagodzi realne nierówności finansowe i ”nie pozwala na prowokowanie protestów socjalnych”.

Z opinią, że kryzys dotknął najbogatszych, nie zgadza się Siergiej Smirnow z Wyższej Szkoły Gospodarki w Moskwie. Uważa on, że nierówności i rozwarstwienie rosną. Wskazał on, że po raz pierwszy od kryzysu 1998 roku obniżyła się o 3-4 proc. realna wysokość emerytur, choć były one indeksowane w 2015 roku o 13 procent.
Zubiec zgadza się z oceną, że dystans między najniższymi i najwyższymi warstwami społeczeństwa w Rosji rośnie. Jest większy niż w krajach europejskich i zbliżony do modelu amerykańskiego, gdzie bardzo wąska grupa obywateli – 0,1 proc. – kontroluje 25 proc. bogactwa narodowego. Naukowiec przypomina zarazem, że w USA wypowiedziano walkę z nierównością społeczną i ubóstwem.

PODCASTY I GALERIE