• Świat
  • 18 czerwca, 2022 12:03

Putin wygłosił skrajnie antyzachodnie przemówienie na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym

Władimir Putin wystąpił na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Sankt Petersburgu. Całe przemówienie gospodarza Kremla było przesiąknięte ostrą antyzachodnią retoryką. Putin nie był jednak w stanie zaproponować innego planu niż zastosowanie sztampowej metody „what-aboutism”, gdyż większość swojego wystąpienia poświęcił temu, że USA i UE są „złe”, a rosyjska agresja na Ukrainę nie ma nic wspólnego z postępującym światowym kryzysem gospodarczym.

belsat.eu
Putin wygłosił skrajnie antyzachodnie przemówienie na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapewnił wcześniej, że Władimir Putin nie będzie ogłaszał na Forum powszechnej mobilizacji, lecz jego wystąpienie będzie miało „charakter strategiczny”.

Przemówienie miało się rozpocząć o godzinie 13 czasu polskiego, ale zostało opóźnione o godzinę, rzekomo z powodu cyberataku na serwery akredytacji gości Forum. Kanały propagandowe na Telegramie winą za „atak” obarczyły Zachód, a konkretnie „Wielką Brytanię, Ukrainę, Polskę i Litwę”. Jeden z prokremlowskich analityków napisał, że „mamy do czynienia z bezpośrednim atakiem na Władimira Putina, z cyberterroryzmem”.

Władimir Putin rozpoczął swoje wystąpienie od stwierdzenia, że „jednobiegunowy świat” się skończył, pomimo „wysiłków” Zachodu, aby go zachować.

– Stany Zjednoczone, ogłaszając zwycięstwo w zimnej wojnie, ogłosiły się ambasadorami Boga na ziemi. Nie mają żadnych zobowiązań, tylko interesy, a te są uważane za święte. Tak jakby nie zauważali, że w ostatnich dziesięcioleciach na naszej planecie pojawiły się nowe ośrodki władzy, które stają się coraz bardziej widoczne – powiedział.

Oskarżył również Zachód o prowadzenie polityki „cancel culture”, epatowanie rusofobię i nakręcanie spirali „szalonych sankcji”. Zdaniem Putina rosyjska gospodarka przetrwała jednak zmasowany „blitzkrieg Zachodu”.

W swoim przemówieniu zganił również Zachód za „zamach na integralność narodów”.

– Kraje „złotego miliarda” nadal uważają wszystkich innych za swoje kolonie – powiedział Putin, dodając, że Rosja stabilizuje sytuację gospodarczą na świecie.

Znaczna część przemówienia rosyjskiego prezydenta miała wydźwięk antyzachodni. Putin przekonywał, że wszystkie nieszczęścia świata są spowodowane bardzo złą polityką całego Zachodu, w tym oczywiście USA i UE, która „żyją pod cudzym butem”. Zdaniem Putina, UE „straciła swoją strategiczną suwerenność”. Po raz kolejny przekonywał, że rosyjska agresja na Ukrainę nie ma nic wspólnego z procesami zachodzącymi obecnie na świecie.

W kwestii blokowania dostaw ukraińskiego zboża Putin powtórzył, że Ukraina sama zaminowała swoje porty i że Rosja nie ma z tym nic wspólnego, a wręcz jest gotowa pomóc Ukrainie w eksporcie jej towarów.

– Ci, którzy mają przynajmniej podstawową wiedzę z zakresu programu szkolnego, rozumieją, że to Zachód jest odpowiedzialny za światowy kryzys – stwierdził.

Cały czas powtarzał propagandowe slogany, że to NATO sprowokowało konflikt na Ukrainie, że Kijów przez osiem lat prowadził politykę ludobójstwa w Donbasie, a celem dzisiejszej wojny jest ochrona Rosji. Zdaniem Putina, wszystkie cele operacji zostaną osiągnięte.

– Jest to decyzja suwerennego państwa, które ma bezwarunkowe prawo, oparte zresztą na Karcie Narodów Zjednoczonych, do ochrony swojego bezpieczeństwa. Jest to decyzja mająca na celu ochronę naszych obywateli, mieszkańców republik Donbasu, którzy od ośmiu lat są poddawani ludobójstwu przez kijowski reżim i neonazistów, korzystających z pełnego patronatu Zachodu. Zachód nie tylko realizuje scenariusz „antyrosyjski”, lecz także prowadzi aktywne działania wojskowe na terytorium Ukrainy – tłumaczył się Putin.

Co więcej, Putin przekonywał, że „większość ludzi na świecie chce współpracować z Rosją”. Niektórzy jednak nie mogą tego zrobić, ponieważ „USA szantażują ich i uniemożliwiają im to”.

PODCASTY I GALERIE