Świat
PAP

Putin udaje się do Pekinu na rozmowy z Xi Jinpingiem i szczyt APEC

Problemy wzajemnej współpracy gospodarczej, wymiana poglądów na tematy międzynarodowe i regionalne, a także uzgodnienie stanowisk Moskwy i Pekinu przed szczytami APEC i G20 będą przedmiotem rozmów prezydenta Rosji w Chinach, dokąd udaje się on w sobotę.

W poniedziałek i wtorek prezydent Władimir Putin weźmie udział w szczycie Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC), luźnej struktury stawiającej sobie za cel ściślejszą integrację gospodarczą w regionie.

W niedzielę po przylocie do stolicy Chin przeprowadzi on rozmowy z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem. Z kolei szczyt APEC będzie dla Putina okazją do rozmów z innymi liderami tej liczącej 21 krajów wspólnoty. Wiadomo już, że w Pekinie spotka się on z premierem Japonii Shinzo Abem. Kreml nie wyklucza, że dojdzie tam także do nieformalnych rozmów rosyjskiego prezydenta z prezydentem USA Barackiem Obamą.

W skład powołanej do życia w 1989 roku APEC wchodzą: Australia, Brunei, Chile, Chiny, Filipiny, Hongkong, Indonezja, Japonia, Kanada, Korea Południowa, Malezja, Meksyk, Nowa Zelandia, Papua-Nowa Gwinea, Peru, Rosja, Singapur, Stany Zjednoczone, Tajlandia, Tajwan i Wietnam. Na szczytach tej struktury poszczególne państwa są reprezentowane przez prezydentów lub premierów.

Pekińskie rozmowy Putina i Xi będą już czwartym spotkaniem liderów Rosji i Chin w tym roku. W lutym konferowali oni w Soczi przy okazji 22. Zimowych Igrzysk Olimpijskich. W maju spotkali się w Szanghaju, gdzie uczestniczyli w 4. Konferencji na temat Współdziałania i Budowy Środków Zaufania w Azji. Natomiast we wrześniu rozmawiali w Duszanbe, w kuluarach szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW), do której – oprócz Rosji i Chin – należą też Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan i Tadżykistan.

W zamyśle Kremla te częste kontakty przywódców Rosji i Chin mają zademonstrować, że w obliczu izolacji ze strony USA i Unii Europejskiej z powodu aneksji Krymu i popierania prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy, Moskwa może liczyć na swojego „uprzywilejowanego partnera strategicznego”, w tym w kwestiach finansowych i gospodarczych.

Priorytetowymi sferami współpracy rosyjsko-chińskiej od lat są energetyka, wydobycie surowców, przemysł zbrojeniowy, kosmos, infrastruktura transportowa, wzajemne inwestycje i rozwój Dalekiego Wschodu Rosji. Oczekuje się, że współdziałanie dwóch krajów w tych dziedzinach będzie również tematem rozmów Putina i Xi w Pekinie.

Obroty handlowe między Rosją i Chinami w 2013 roku wyniosły 88,8 mld dolarów, a w bieżącym roku mogą osiągnąć 100 mld USD. Moskwa i Pekin mają ambicję doprowadzenia swojej wymiany handlowej do 200 mld dolarów w 2020 roku.

Kreml przekazał, że oprócz zagadnień współpracy dwustronnej Putin i Xi wymienią poglądy na aktualne problemy międzynarodowe i regionalne, a także uzgodnią stanowiska Moskwy i Pekinu dotyczące problemów będących w porządkach dziennych szczytów APEC i G20. To drugie forum odbędzie się 15-16 listopada w Brisbane w Australii.

G20 to nieformalny klub powstały w 2008 roku na fali światowego kryzysu finansowego. Skupia 19 największych gospodarek świata i Unię Europejską. W gronie tych 19 państw są Arabia Saudyjska, Argentyna, Australia, Brazylia, Chiny, Francja, Indie, Indonezja, Japonia, Kanada, Korea Południowa, Meksyk, Niemcy, Republika Południowej Afryki, Rosja, Stany Zjednoczone, Turcja, Wielka Brytania i Włochy.

Podczas swoich spotkań liderzy Rosji i Chin – obok kwestii współdziałania w ramach APEC i G20 – tradycyjnie omawiają też współpracę dwóch państw w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych, Szanghajskiej Organizacji Współpracy oraz BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i Afryka Południowa). Wśród poruszanych przez nich problemów globalnych jest zwykle sytuacja na Bliskim Wschodzie, przede wszystkim w Syrii i Iranie, jak również na Półwyspie Koreańskim i w Afganistanie.

Rosja i Chiny od lat mają zbieżne stanowiska w sprawach walki z terroryzmem, separatyzmem i ekstremizmem. To samo dotyczy wielkich kryzysów międzynarodowych. Jako stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ, dysponujący w niej prawem weta, blokują wszelkie rezolucje inicjowane przez państwa zachodnie, a potępiające reżim syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada i wzywające do jego ustąpienia.

Nie akceptują też sankcji USA i jego sojuszników nakładanych na Iran z powodu jego programu atomowego. Za niedopuszczalne uważają także ewentualne użycie siły wobec Teheranu. W przeszłości Moskwa i Pekin wspólnie protestowały przeciwko interwencji NATO w Libii. Rosja i Chiny występują również przeciwko forsowanym przez Waszyngton planom budowy globalnego i regionalnych systemów obrony przeciwrakietowej.

Do tych zagadnień ostatnio doszła Ukraina. Pekin bardzo ostrożnie reaguje na wydarzenia w tym kraju, nie chcąc zrażać do siebie Rosji, swego głównego gospodarczego i politycznego partnera. Chiny opowiadają się za rozwiązaniem kryzysu na wschodzie Ukrainy środkami politycznymi i wzywają wszystkie strony konfliktu do jak najszybszego rozpoczęcia „wszechstronnego dialogu”. Deklarują, że chcą dalej rozwijać „przyjazną współpracę” z Ukrainą oraz że szanują jej niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną.

W ocenie Gilberta Rozmana z Princeton University, „istnieje kilka powodów, by przyjąć, że wzajemne poparcie Rosji i Chin potrwa długo”. „Przede wszystkim, obie strony mają wspólną komunistyczną i socjalistyczną przeszłość, stoją na pozycjach antyhegemonizmu wobec Zachodu i szanują swoje interesy geopolityczne, choć w niektórych wypadkach są one sprzeczne” – konstatuje amerykański politolog, cytowany przez agencję RIA-Nowosti za pismem „Foreign Affairs”.

Według niego, „postawa Rosji i Chin na arenie międzynarodowej jest przejawem nowego ładu geopolitycznego po zimnej wojny i dopóki u władzy w obu krajach pozostają obecni przywódcy, Zachód nie powinien liczyć na poważniejsze zmiany w stosunkach rosyjsko-chińskich”.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!