Promocja po białorusku: Zniżka na aborcję

Białoruskie miasteczko Oktiabrski w obwodzie homelskim zaskoczyło mieszkańców nową „promocją”. Szpital rejonowy zaproponował tam bowiem zniżkę na… aborcję – informuje w środę niezależny tygodnik „Nasza Niwa”.

PAP
Promocja po białorusku: Zniżka na aborcję

Fot. BFL/Andrius Ufartas

Do 1 kwietnia – według przesłanego tygodnikowi ogłoszenia – można się poddać aborcji farmakologicznej w „promocyjnej” cenie 856 tys. rubli białoruskich (262 zł).

Główny lekarz szpitala Wiktar Mularczyk wyjaśnił tygodnikowi dziwną inicjatywę tym, że dotyczy ona nowej usługi, czyli aborcji farmakologicznej, która – jak przekonuje – jest dla kobiet bezpieczniejsza, gdyż nie wymaga operacji ani narkozy. Według jego słów zniżka została wprowadzona, gdyż „tak będzie kobietom łatwiej, bo zarobki nie są u nas zbyt wysokie”.

Pytany, czy obowiązująca od 22 stycznia oferta cieszy się popularnością, odparł: „Oczywiście liczba aborcji nie wzrosła. Statystycznie mamy ich 1-2 miesięcznie. Ale teraz można wybrać metodę”.

Jak zaznaczył, aborcja jest na Białorusi legalna. „Przecież nikt nie popędzi poddać się aborcji po naszym ogłoszeniu. Takie decyzje nie zależą od zniżek” – dodał.

Aborcja na życzenie kobiety jest na Białorusi legalna. Według danych głównego urzędu statystycznego Biełstat na Białorusi wykonano w 2011 roku 26860 aborcji. Ich liczba stopniowo spada – w 2000 roku na przerwanie ciąży zdecydowało się 121900 kobiet, a w 2010 roku – 27660. Ale na 1000 kobiet w wieku rozrodczym nadal przypada 13,2 aborcji.

Cerkiew prawosławna wraz z Kościołem katolickim na Białorusi występowały z postulatem wprowadzenia do ustawodawstwa zmian, które ograniczyłyby liczbę aborcji.

PODCASTY I GALERIE