• Świat
  • 8 stycznia, 2020 6:02

Premier RP: spodziewamy się kolejnych prowokacji ze strony Rosji i Władimira Putina

"W najbliższych miesiącach prawdopodobne są kolejne prowokacje ze strony Federacji Rosyjskiej" - ocenił we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że Polska nie daje się prowokować.

IAR
Premier RP: spodziewamy się kolejnych prowokacji ze strony Rosji i Władimira Putina

Fot. Roman Niedźwiecki

Po posiedzeniu Rady Gabinetowej premier nawiązał do niedawnych wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina przypisujących Polsce współodpowiedzialność za wybuch II wojny światowej.

„Jesteśmy przekonani, że niestety państwo rosyjskie w tym przypadku nie działa bez planu, że również w najbliższych miesiącach Rzeczpospolita będzie prawdopodobnie prowokowana do dalszych reakcji, będzie eskalacja, próba destabilizacji” – powiedział Mateusz Morawiecki.

„Dlatego też omawialiśmy na Radzie Gabinetowej, jak zapobiegać różnego rodzaju atakom hybrydowym” – dodał premier.

Według niego stanowisko polskich władz w ciągu ostatnich kilku tygodni i miesięcy „należy podsumować w taki sposób, że nie dajemy się prowokować Federacji Rosyjskiej, niestety na czele z prezydentem Putinem”.

Szef rządu RP podkreślił, że swoje niedawne oświadczenie w tej sprawie „na każdym etapie jego powstawania” konsultował z prezydentem Andrzejem Dudą, a polskie władze, oprócz faktów historycznych, wskazały na współczesny kontekst wystąpienia prezydenta Rosji, w tym gazociąg Nord Stream 2, relacje między Rosją i Białorusią oraz rezolucję Parlamentu Europejskiego nawiązującą do paktu Ribbentrop-Mołotow.

Mateusz Morawiecki dziękował prezydentowi oraz m.in. szefowi MKiDN, wicepremierowi Piotrowi Glińskiemu za współpracę dotyczącą prowadzenia polityki historycznej.

„We współpracy z panem prezydentem dzisiaj dokonaliśmy gigantycznego wysiłku i doprowadziliśmy do ogromnej zmiany w postrzeganiu Polski, roli Polski w czasie II wojny światowej i polskiej polityki historycznej, polskiej polityki w obszarze dbałości o prawdę historyczną i z tego powodu jestem niezwykle dumny” – powiedział premier.

Jak dodał, nie byłoby deklaracji podpisaliśmy z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, nie byłoby 1 września ubiegłego roku „obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej i słynnych przemówień, w tym prezydenta (Niemiec, Franka-Waltera) Steinmeiera bez wysiłku pana prezydenta Andrzeja Dudy, bez tego, w jaki sposób pan prezydent dba o dobre imię Polski na całym świecie”.

PODCASTY I GALERIE