• Świat
  • 27 lutego, 2022 10:34

Premier Polski M. Morawiecki: Rosja może zaatakować Polskę, Finlandię, Kraje Bałtyckie

Premier Polski powiedział w sobotę, że obawia się, że Rosja może zaatakować jego kraj, Finlandię lub kraje bałtyckie, i wezwał Europę do podwojenia wydatków na obronę po inwazji Moskwy na Ukrainę.

delfi.lt
Premier Polski M. Morawiecki: Rosja może zaatakować Polskę, Finlandię, Kraje Bałtyckie

Fot. domena publiczna

Prezydent Rosji Władimir Putin „będzie chciał rozszerzyć swoją agresywną politykę, swoją inwazję” – powiedział francuskiemu dziennikowi Ouest-France Mateusz Morawiecki.

„Zaczął w Gruzji, teraz na Ukrainie” – powiedział. „Innym celem mogą być kraje bałtyckie, Polska, Finlandia lub inne kraje wschodniej flanki”.

Polska, dawne sowieckie państwo satelickie, a teraz część sojuszu NATO, ma długą granicę z Ukrainą.

Ponieważ rosyjski prezydent mobilizował siły na granicach sąsiedniego kraju przed rozpoczęciem ataku w czwartek, Polska przyjeła więcej żołnierzy z sojuszu wojskowego kierowanego przez Stany Zjednoczone.

Ale w sobotę polski premier powiedział: „Potrzebujemy silnej europejskiej armii”.

Kontynent powinien zwiększyć wydatki na obronę z około 300 miliardów euro do 600 miliardów euro rocznie, powiedział.

„To nie jest niemożliwe i pozwoliłoby Europie stać się ważnym graczem” – powiedział M. Morawiecki w wywiadzie dla niemieckiej regionalnej grupy medialnej Funke Mediengruppe.

„Era pokoju i ładu międzynarodowego dobiega końca” – dodał.

„To jest test dla Zachodu i to, jak na ten test zareagują, określi naszą przyszłość nie na lata, ale na dziesięciolecia” – powiedział Morawiecki.

Szef polskiego rządu zaproponował, aby zrobić wyjątek dla wydatków na obronność z reguł finansowych Unii Europejskiej, a jego kraj mógł przeznaczać 3-4 proc. rocznej produkcji gospodarczej na obronę w związku z agresją Rosji.

Wezwał także do wprowadzenia pakietu „bezprecedensowych i miażdżących” sankcji wobec Moskwy oraz rozpoczęcia debaty na temat niezależności Europy od rosyjskich węglowodorów.

„Kupując rosyjską ropę i gaz, finansujemy dzisiejszą politykę agresji Rosji” – powiedział.

Warszawa była ostatnio celem Unii Europejskiej za lekceważenie praworządności Unii Europejskiej, wzbudzając obawy o niezależność jej systemu prawnego.

M. Morawiecki powiedział jednak, że ma nadzieję, że Komisja Europejska „nie będzie zawracać sobie głowy naszymi tak zwanymi rządami prawa… ponieważ obecnie bronimy wschodniej flanki”.

„Nawet na wojnie jesteśmy traktowani w sposób dyskryminujący. Tak nie powinno być” – powiedział.

PODCASTY I GALERIE