• Świat
  • 28 października, 2014 6:59

Prasa: Zachód musi pomóc Ukrainie

Komentatorzy niemieckich gazet uznali wyniki głosowania na Ukrainie za jednoznaczny wybór opcji proeuropejskiej; ostrzegają, że zwycięstwo nie jest jeszcze przesądzone, a Rosja zrobi wszystko, by pokrzyżować plany władz w Kijowie; apelują do Zachodu o pomoc.

PAP
Prasa: Zachód musi pomóc Ukrainie

Fot. PAP/EPA

„Wybory przypieczętowały zerwanie Ukrainy z autorytarnym modelem rosyjskim” – pisze we wtorek „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. „Wygrały siły prozachodnie. Wyborcy ponownie potwierdzili fundamentalną decyzję na korzyść otwartej demokracji, a przeciwko jej +sterowanemu+ wariantowi typu moskiewskiego” – stwierdza komentator konserwatywnej gazety.

W gruzach legło podnoszone przez Moskwę twierdzenie, że w Kijowie władzę przejęła „junta” złożona z „faszystowskich zamachowców”. Partie nacjonalistyczne nie odgrywają poważniejszej roli – podkreśla „FAZ”.

Komentator zastrzega, że pomimo wszystko walka nie jest jeszcze wygrana. Separatyści w Donbasie – „wspierani rosyjską bronią i rosyjskimi mitami” – mogą w każdej chwili rzucić do boju swoje oddziały. „Gospodarka jest zniszczona, przemysł zbombardowany, grozi kryzys energetyczny. Bardzo możliwe, że nadchodząca zima pełna będzie krwi i lodu” – wylicza autor komentarza.

„FAZ” wskazuje na niebezpieczeństwo nacjonalistycznych prawicowo-populistycznych sił, które w warunkach kryzysu mogą zagrozić demokracji. „Aby temu zapobiec, konieczna jest pomoc Zachodu” – tłumaczy komentator. „Ukraina potrzebuje tej zimy dużo pieniędzy i dużo gazu ziemnego oraz (…) nowoczesne wyposażenie dla długo zaniedbywanej armii” – czytamy w „FAZ”.

„Pomoc nie będzie tania” – ostrzega niemiecka gazeta. Europejskie elity będą zmuszone wytłumaczyć wyborcom, którzy myśleli, że zimna wojna skończyła się, iż czeka nas być może długa zima w stosunkach między Wschodem a Zachodem.

Wsparcie Ukrainy jest konieczne – pisze komentator ostrzegając, że wzmocniony rosyjski nacjonalizm po spustoszeniu części Ukrainy może zagrozić krajom UE takim jak Estonia czy Łotwa.

Jeżeli Europa nie znajdzie w sobie wystarczającej siły, by przeciwstawić się temu rozwojowi wypadków, to sama na tym ucierpi. Jeżeli natomiast pomoże Ukrainie, co leży w zasięgu jej możliwości, to odniesie sukces, który pozwoli jej na powrót uwierzyć w siebie – konkluduje „FAZ”.

Zdaniem „Sueddeutsche Zeitung” dalszy los Ukrainy zależy od tego, czy prezydent Petro Poroszenko i premier Arsenij Jaceniuk zdołają uzgodnić wspólną politykę wobec Rosji i separatystów. W Kijowie uważa się, że Poroszenko pogodził się z utratą Donbasu. Nie wiadomo natomiast, jaki plany ma Jaceniuk, który twierdzi, że Rosja prowadzi przeciwko jego krajowi wojnę i ostrzega, że Donbas będzie pierwszym krokiem do opanowania innych części Ukrainy. Czy chce on, by Ukraina przystąpiła do wojny? Od odpowiedzi zależy przyszłość koalicji i zapewne los kraju – uważa „SZ”.

Jak zauważa „Die Welt”, zachodni politycy wmawiają sobie, że sankcje wprowadzone przez UE przemówią Putinowi do rozsądku. W rzeczywistości Kremlowi pasuje teraz chwila spokoju, aby skonsolidować rosyjską dominację w Donbasie. Prezydent Rosji uważa, że Zachód przestanie popierać Ukrainę. Jego celem strategicznym jest podział i likwidacja UE. Chociaż Putin wysuwał już groźby pod adresem Polski i krajów bałtyckich, Zachód ciągle liczy na powrót „normalności” w relacjach z Rosją. „Na Zachodzie ludzie najbardziej obawiają się powrotu zimniej wojny. Lecz przecież Putin już dawno temu wypowiedział Zachodowi wojnę” – czytamy w „Die Welt”.

Berliński „Tagesspiegel” uważa, że „plany Putina spaliły na panewce”. „Wielkim przegranym” wyborów jest właśnie prezydent Rosji. Kreml chciał zapobiec zbliżeniu Ukrainy do UE, a stało się dokładnie odwrotnie. „Zamiast Janukowycza, którym mógł łatwo sterować, Putin ma obecnie do czynienia z demokratycznie legitymizowanym i pewnym siebie kierownictwem w Kijowie” – czytamy w „Tagesspieglu”. Ostatnią szansą Rosji jest konflikt militarny we wschodniej Ukrainie, dlatego należy przypuszczać, że nie zostanie on szybko rozwiązany – przewiduje komentator. Kreml zainteresowany jest tym, by Ukrainie w drodze do Europy podwinęła się noga – ocenia berlińska gazeta.

PODCASTY I GALERIE