• Świat
  • 17 lutego, 2014 16:12

Porywaczem etiopskiego samolotu okazał się drugi pilot

Porywaczem samolotu etiopskich linii lotniczych, lecącego z Addis Abeby do Rzymu, okazał się drugi pilot, który chciał poprosić o azyl w Szwajcarii. Przejął on w poniedziałek kontrolę nad maszyną, gdy pierwszy pilot wyszedł z kabiny. Nikomu nic się nie stało.

Porywaczem etiopskiego samolotu okazał się drugi pilot

Fot. PAP/EPA / SALVATORE DI NOLFI

Sytuacja na lotnisku „jest pod kontrolą”; pasażerowie i załoga są bezpieczni.

Boeing 767-300 z 202 osobami na pokładzie, wylądował na lotnisku w Genewie około godz. 6 rano. Według policji po wylądowaniu uprowadzonego samolotu w żadnym momencie nie było zagrożenia dla pasażerów czy załogi – porywacz nie był uzbrojony. Obecnie jest przesłuchiwany przez policję. Grozi mu do 20 lat więzienia.

Gdy pierwszy pilot wyszedł do toalety, drugi pilot – urodzony w 1983 r. Etiopczyk – zamknął się w kabinie, a następnie poprosił o możliwość uzupełnienia paliwa w Genewie – poinformował rzecznik szwajcarskiej policji Eric Grandjean.

Jak sprecyzował dyrektor lotniska w Genewie Robert Deillon, porwanie rozpoczęło się nad terytorium Włoch; włoskie siły powietrzne poderwały dwa myśliwce, aby eskortowały maszynę.

Pasażerowie nie wiedzieli, że doszło do uprowadzenia samolotu – poinformowały szwajcarskie władze.

Pilot, którego nazwiska nie podano, wylądował na lotnisku w Genewie, po czym przez okno opuścił się po linie, oddał się w ręce policji i poprosił o azyl – dodał rzecznik policji. W rozmowie z wieżą kontroli lotów powiedział, że „czuje się zagrożony” w swoim kraju i prosi o azyl w Szwajcarii – sprecyzował Grandjean.

Agencja Associated Press donosi, że policja eskortowała pasażerów, którzy wychodzili z samolotu z rękami na głowie do czekających na nich samochodów. Według Reutera, który powołuje się na świadków, pasażerowie wychodzący z samolotu byli przeszukiwani przez policję, następnie wchodzili do zaparkowanego w pobliżu autobusu.

Przedstawiciele lotniska w Kairze podali, że pilot samolotu, odbywającego lot ET 702, poinformował wieżę kontroli lotów w Abu Simbel w południowym Egipcie, że maszyna została uprowadzona. Pilot nie poprosił o lądowanie w Egipcie; samolot skierował się w stronę libijskiej przestrzeni powietrznej – sprecyzowali.

Lotnisko w Genewie zostało zamknięte na dwie godziny.

Agencja AP odnotowuje, że Etiopia jest od lat krytykowana za nieprzestrzeganie podstawowych praw człowieka, w tym prawa do swobody wypowiedzi, zrzeszania się i zgromadzeń. Organizacja broniąca praw człowieka Human Rights Watch oskarża etiopskie władze o stosowanie procedur antyterrorystycznych w celu uciszenia politycznych przeciwników.

PODCASTY I GALERIE