• Świat
  • 5 stycznia, 2015 12:13

Ponad 500 strażaków walczy z pożarem buszu na południu Australii

Australijscy strażacy walczą w poniedziałek z pożarami buszu szalejącymi w okolicach miasta Adelaide, na południu kraju, przed spodziewanym w środę powrotem upałów - poinformowały władze.

PAP
Ponad 500 strażaków walczy z pożarem buszu na południu Australii

Fot. PAP/EPA

Z pożarem, który wybuchł w piątek, walczy ponad 500 strażaków. Policja poinformowała, że co najmniej 29 osób, w większości strażacy, zostało lekko rannych.

Od niedzieli spadły nieco temperatury, a wiatr zelżał, co sprzyja akcji gaśniczej. Korzystniejsze warunki mają się utrzymać do wtorku, po czym temperatura może z powrotem sięgnąć 38 stopni Celsjusza – ostrzegają służby meteorologiczne.

„Naprawdę walczymy z czasem, żeby jak najbardziej opanować sytuację przed nastaniem bardziej upalnej pogody i silniejszego wiatru w drugiej części tygodnia” – oświadczył premier stanu Australia Południowa Jay Weatherill.

Na wzgórzach na wschód od miasta ogień zniszczył zapewne ponad 30 domów. Spłonęło prawie 13 tys. hektarów roślinności, a żywioł w dalszym ciągu zagraża domom. Region, który zmaga się z ogniem, jest znany z rolnictwa i uprawy winorośli; liczy ok. 40 tys. mieszkańców.

Władze twierdzą, że to najpoważniejsza na tym terenie sytuacja od pożarów buszu w 1983 roku; zginęło wówczas 75 ludzi.

PODCASTY I GALERIE