• Świat
  • 25 lutego, 2022 16:28

Polska zamknie przestrzeń powietrzną dla samolotów z Rosji. Już istnieje decyzja Premiera

„Poleciłem przygotowanie uchwały Rady Ministrów, która doprowadzi do zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Polską dla rosyjskich linii lotniczych” - poinformował premier Mateusz Morawiecki. Będzie to oznaczało zarówno zakaz startów jak i lądowań z polskich lotnisk dla samolotów np. Aeroflotu, jak i brak możliwości przelotu nad terytorium Polski do innych państw.

Money.pl
Polska zamknie przestrzeń powietrzną dla samolotów z Rosji. Już istnieje decyzja Premiera

Fot. domena publiczna

Wcześniej na taki krok zdecydowała się Wielka Brytania. Jest to część pakietu brytyjskich sankcji przeciwko Rosji. British Airways odwołały również loty do Moskwy i ogłosiły, że ich samoloty będą unikać przestrzeni powietrznej Rosji.

Polska ma prawo decydować o zamknięciu swojej przestrzeni powietrznej, każdy kraj ma w tym zakresie suwerenność. Oczekuje się jednak, że taka decyzja zostałaby podjęta w sposób jednolity na poziomie Unii Europejskiej.

Polska zamyka niebo dla samolotów rosyjskich linii lotniczych


Dotychczas ani Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, ani Ministerstwo Infrastruktury i Urząd Lotnictwa Cywilnego nie odpowiedziały na pytania money.pl w tej sprawie. Przed 14:00 Premier Morteusz Morawiecki na Facebooku oświadczył, że polecił o przygotowanie rezolucji w tej sprawie.

Ile samolotów lata nad Polską do i z Rosji?

Przed południem na Twitterze pojawiły się informacje z serwisu FlightRadar, pokazujące ruch samolotów cywilnych należących do Aeroflot rosyjskiej linii lotniczej. „Polska przestrzeń powietrzna stała się jednym z głównych korytarzy dla rosyjskich linii lotniczych. Dlaczego nie zablokujemy tego ruchu z żądaniem wstrzymania ognia? Nic się nie stało? Inwazja na naszych sąsiadów nas nie rusza?” – pisał Kamil Heyka, polityk Nowoczesnej.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej w odpowiedzi na pytania portalu w połowie lutego szacowała ruch lotniczy z Europy przez Federację Rosyjską na od 970 do 1100 operacji dziennie, z czego na trasie Polska-Rosja od 250 do 350 rejsów dziennie. Każda taka operacja lotnicza to konieczność wnoszenia opłat za usługi kontrolerów ruchu lotniczego, dodatkowo płaci się też za starty i lądowania na lotniskach.

Agnecja jest teraz pytana o wysokość opłat tranzytowych (tzw. overflight fees) odesłała do przewoźników. Polskie Linie Lotnicze LOT zasłoniły się tajemnicą handlową.

Dla porównania, kiedy wprowadzono zalecenie omijania przestrzeni powietrznej Białorusi również przez unijnych przewoźników lotniczych, Eurocontrol wyliczała, że za przelot nad tym krajem opłata wynosi od około 245 do 770 euro, w zależności od wielkości samolotu. W przypadku Rosji opłaty są wyższe, bo trasa przelotu jest dłuższa.

Będzie reakcja Kremla? Oto możliwe konsekwencje


Podobna odpowiedź mogłaby przyjść z Kremla, czyli zamknięcie rosyjskiej przestrzeni powietrznej dla przewoźnikó z Polski i każdego innego kraju podejmującego podobną decyzję. Konsekwencje takiej decyzji w pierwszej kolejności odczują Polskie Linie Lotnicze LOT.

Jak informowała PAP, w odpowiedzi na decyzję Brytyjczyków, rosyjski urząd państwowy Rosawiacja już ogłosił, że Federacja Rosyjska zakazuje wykorzystania jej przestrzeni powietrznej dla rejsów samolotów związanych z Wielką Brytanią. Chodzi także o przeloty tranzytowe.

Konieczność omijania przestrzeni powietrznej danego kraju powoduje ponadto wydłużenie czasu lotu, zwiększenie zużycia paliwa i podnosi koszt operacji lotniczych.

Dominik Sipiński, analityk lotniczy ch-aviation i Polityki Insight, w rozmowie z money.pl wskazywał, że przestrzeń powietrzna Federacji Rosyjskiej ma znaczenie strategiczne i była już wykorzystywana jako argument w dyskusji z zachodnimi przedsiębiorstwami.

„Trasy tranzytowe nad Syberią są niezwykle ważne strategicznie. Praktycznie nie da się rentownie obsługiwać lotów między Europą a Azją Północno-Wschodnią, omijając Syberię. Rosja często wykorzystuje te trasy w negocjacjach biznesowych i politycznych – kiedyś problemy z zyskaniem zezwoleń miał LOT, głośne było także blokowanie Norwegiana. Do tego, mimo wysiłków Unii, Rosja utrzymuje umowy dwustronne z poszczególnymi krajami, a nie jedną z całym blokiem, co dodatkowo osłabia pozycję negocjacyjną wielu linii” – mówił ekspert w połowie lutego.

PODCASTY I GALERIE