Polscy maturzyści upodobali sobie Włochy na studia

Włochy to obecnie jeden z najbardziej atrakcyjnych kierunków wyjazdu dla maturzystów w Polsce. W kończącym się roku akademickim zainteresowanie studiami na Półwyspie Apenińskim jest w Polsce o 157 proc. wyższe niż w 2020 roku.

zw.lt
Polscy maturzyści upodobali sobie Włochy na studia

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. uw.edu.pl

Jak wynika z danych firmy doradztwa edukacyjnego Elab (Education Laboratory), młodzi coraz chętniej wybierają zagraniczne uniwersytety. Ostatnio dużą popularnością cieszą się studia we Włoszech.

Elab podało, że w tym roku akademickim na uczelnie poza granicami Polski aplikowało o 25 proc. osób więcej niż rok wcześniej. Z czego wzrost studiami we Włoszech był największy, wyniósł 157 proc. więcej niż w 2020 roku. Wśród osób zgłaszających chęć studiowania we Włoszech aż 47 proc. zainteresowanych jest studiowaniem medycyny. Z kolei 43 proc. chciałoby rozpocząć architekturę lub kierunki artystyczne – np. design czy fashion design. Na trzecim miejscu wybierane są studia biznesowe – wynika z danych Elab Education Laboratory.

Coraz częstsze pytania o studia we Włoszech częściowo związane są z brexitem. W jego wyniku obywatele Unii Europejskiej stracili możliwość korzystania z rządowej pożyczki studenckiej. Wzrosły również opłaty za studia, wcześniej wynosiły one tyle samo co dla Brytyjczyków. Co prawda część uczelni przygotowała własne programy pożyczkowe i pomoc finansową, ale zainteresowanie naturalnie słabnie.

„We Włoszech znajdziemy najtańsze studia medyczne prowadzone w języku angielskim. Czesne na uczelniach publicznych jest wyznaczane na podstawie dochodu w rodzinie aplikanta i wahać się może w przedziale od 500 do 5000 euro rocznie. To naprawdę mocny atut Włoch“ – komentuje Nikol Tomar z Elab.

Na korzyść działają też prosta i klarowna forma aplikacji na studia medyczne. Nie trzeba przygotowywać listów motywacyjnych i referencji od nauczycieli. Nie ma również skomplikowanych rozmów aplikacyjnych. Najważniejszy jest egzamin, do którego można się gruntownie przygotować. Co ciekawe, sama aplikacja odbywa się stosunkowo późno, bo dopiero w lipcu, a egzamin dwa miesiące później. Zatem pozostaje margines czasowy na uzupełnienie ewentualnych zaległości.

Na podst. pulshr.pl

PODCASTY I GALERIE