Po skazaniu Nawalnego rosyjski policjant oświadczył: To kpina z nas wszystkich

Starszy porucznik policji w Iwanowie Siergiej Rimskij nagrał materiał wideo, w którym oświadczył, że wycofuje się ze służby w związku z decyzją sądu o uwięzieniu Aleksieja Nawalnego.

delfi.lt

Fot. Zrzut ekranu

Oświadczenie Rimskiego pojawiło się w Internecie 2 lutego. Porucznik policji mówi w nim, że po orzeczeniu sądu o skazaniu Nawalnego na karę pozbawienia wolności nie może już pracować w policji.

„Nigdy nie miało dla mnie znaczenia, po czyjej stronie jest siła. Dla mnie, jako policjanta, liczyło się tylko to, kto jest po stronie prawdy. I nie mogę nazwać słusznymi takich orzeczeń sądowych. To najprostsza kpina z nas wszystkich. Władze demonstracyjnie robią bzdury, bez ukrywania się, prowadząc represje polityczne. Niestety, nadeszła chwila, w której po prostu nie można dłużej obserwować to z daleka”- mówi Rimskij.

Twierdzi on też, że z pracy rezygnują jego koledzy, którzy kierują się tymi samymi zasadami.

Były policjant ujawnił, że dwa miesiące temu został zwolniony ze stanowiska inspektora izolatora, ale miał możliwość pozostania w miejscu pracy.

„Sytuacja polityczna uległa zmianie i nie mogę dłużej pozostać w policji” – mówi Rimskij.

„Zawsze przyjmowałem aktywną postawę obywatelską, co nie podobało się kierownictwu, ale bardzo liczyłem na to, że w systemie można coś zmienić. Początkowo chciano zmusić mnie do dobrowolnej rezygnacji lub spróbować zwolnić mnie za niekorzystne materiały publiczne, jak to się stało w przypadku Rusłana Agibałowa” – powiedział rosyjskiej służbie BBC.

Według niego, ten pomysł się nie udał, więc zmniejszono liczbę godzin pracy, żeby zasugerować, że czas rezygnować.

„Chciałem celowo nakręcić ten film, żeby pokazać ludziom, że nie wszyscy policjanci są bękartami, że są dobrzy ludzie. Chciałem też zachęcić innych funkcjonariuszy policji, których poglądy nie są mi obce. Może ten film zachęci ich również do zmian w ich życiu” – powiedział Rimskij.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej