Po orzeczeniu sądu – pierwszy apel Nawalnego

Na kontach mediów społecznościowych rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego pojawił się pierwszy apel po skazaniu go na karę pozbawienia wolności.

delfi.lt
Po orzeczeniu sądu – pierwszy apel Nawalnego

Fot. Evgeny Feldman/Novaya Gazeta/Wikimedia Commons

„Cześć, tu Nawalny. Oczywiście, wiele razy słyszałem stwierdzenie, że nie można pozbawić wolności osoby, która jest w duszy wolna. A teraz często zadaję sobie pytanie: czy to działa? Wierzcie mi, to działa. Żelazne drzwi zatrzaskują się za mną z ogłuszającym szumem w uszach, ale czuję się wolnym człowiekiem. Ponieważ jestem pewien, że mam rację. Dzięki waszemu wsparciu. Dzięki wsparciu rodziny” – czytamy w oświadczeniu.

Nawalny mówi, że to, co wydarzyło się, gdy wrócił do Rosji z Niemiec, to „zemsta Putina na nim osobiście” za przeżycie i odwagę powrotu.

„Teraz także za fakty o jego rezydencji” – dodaje.

Według wpisu, jest to również wiadomość od Władimira Putina i „jego przyjaciół” do całego kraju o tym, co grozi osobom, które odważą się wystąpić przeciwko władzy. Ale Nawalny zachęca ludzi, aby się nie bali.

„Jeszcze raz zachęcam: nie dajcie się zastraszyć. Nie dajcie się zwieść iluzji mocy i siły. Jaką mają moc, skoro muszą potajemnie truć ludzi i więzić ich. Gdzie jest ich poparcie, skoro mogą nie pozwolić kandydatom niezależnym na start w wyborach i przed demonstrantami zamykają stacje metra. Mogą zachować władzę i wykorzystać ją do celów osobistych tylko poprzez wasz strach. Ale pokonując strach, możemy uwolnić naszą ojczyznę od garstki okupujących ją złodziei. I zrobimy to. Musimy zrobić. Dla mnie i przyszłych pokoleń. Prawda jest po naszej stronie. Pozostańcie wolni” – głosi post.

We wtorek moskiewski sąd skazał Nawalnego na karę więzienia. Zgodnie z decyzją sądu, Nawalny powinien spędzić za kratami 2 lata i 8 miesięcy.

PODCASTY I GALERIE