• Świat
  • 7 września, 2022 9:10

Piotr Gliński: Polska będzie dążyć do odzyskania polskich wartości kulturowych

Po wybuchu II wojny światowej Niemcy rozpoczęły konsekwentną i celową kampanię wymazania Polski z mapy Europy. Naród polski musiał stracić elitę intelektualną, tożsamość i niezależność. Zniszczenia i grabieże nie umknęły również polskiej kulturze. Literatura, muzyka, kino, teatr, sztuki wizualne – wszystkie dziedziny kultury poniosły niepowetowane straty, które odczuwane są do dziś.

delfi.lt
Piotr Gliński: Polska będzie dążyć do odzyskania polskich wartości kulturowych

fot. domena publiczna

Polska straciła najwięcej obywateli w czasie II wojny światowej. Co szósty mieszkaniec przedwojennej Polski zginął. Nie da się oszacować strat spowodowanych zagładą elity – profesorów, inżynierów, prawników, polityków, księży, studentów, ludzi kultury. Ich śmierć na wiele lat zatrzymała rozwój nowej elity intelektualnej i artystycznej oraz spowolniła rozwój kultury polskiej.

Jest tylko jeden obszar, na którym możliwe jest przynajmniej częściowe naprawienie historycznych zniszczeń spowodowanych działaniami okupanta – nadal możliwy jest powrót polskich wartości kulturowych, które zostały usunięte i niezniszczone.

Wartości utracone w Polsce w czasie wojny znajdują się na całym świecie – zarówno w kolekcjach publicznych, jak i prywatnych. Późniejsze pokolenia często nie znają historii i pochodzenia tych obiektów. Często nie wiedzą, jak destrukcyjnie władze okupacyjne traktowały dziedzictwo kulturowe znajdujące się na terenie Polski. Szacuje się, że Polska straciła ponad 516 tys. dóbr kultury, same muzea straciły około 50% swoich środków, a fundusze biblioteczne straciły 70% w porównaniu z latami przedwojennymi. Szacunki te są jednak bez wątpienia zbyt skromne, gdyż dokumentacja zbiorów i bibliotek była zwykle konfiskowana lub celowo niszczona.

Niemcy celowo złamali konwencję haską, ale próbowali dać podstawy prawne do grabieży. Zarówno na ziemiach polskich wcielonych do III Rzeszy, jak i w Generalnym Gubernatorstwie wydawane były okólniki i dekrety sankcjonujące zabieranie dzieł sztuki ze zbiorów prywatnych, kościelnych i państwowych. Grabież zbiorów sztuki była wydarzeniem bezprecedensowym w Europie Zachodniej, w przeciwieństwie do innych okupowanych krajów, takich jak Holandia czy Francja. Osoby bezpośrednio zaangażowane w tę działalność nie zostały wybrane przypadkowo – byli to historycy niemieccy i austriaccy, historycy sztuki i archeolodzy, pracownicy muzeów, uczelni wyższych i instytutów naukowo-badawczych.

Zinstytucjonalizowanym i powszechnym grabieżom niemieckim towarzyszyły nieudokumentowane grabieże dokonywane przez wysokich rangą niemieckich urzędników i członków ich rodzin w celu udekorowania biur, domów i mieszkań dziełami sztuki. W 1944 roku, po uświadomieniu sobie zbliżającej się klęski Niemiec i zbliżaniu się frontu wschodniego, pojawiła się nowa fala rabunków – nawet zwykli żołnierze zaczęli kraść. W ten sposób, oprócz planowanej akcji grabieży, wiele dzieł sztuki ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie oraz innych polskich kolekcji, także prywatnych, zostało skradzionych i wywiezionych do Rzeszy.

Niemcy nie były jedynym krajem, który niszczył i grabił polskie wartości kulturowe. Na wschodnich ziemiach polskich dołączonych do ZSRR splądrowane kościoły zamieniono na magazyny, a dzieła sztuki ewakuowane na wschód z centralnej i zachodniej Polski zostały skonfiskowane przez Armię Czerwoną. Drugą fazą sowieckiej grabieży była ofensywa na froncie wschodnim. Jednostki te składały się ze specjalistów z różnych dziedzin sztuki, a ich zadaniem było zrekompensowanie ZSRR strat poniesionych przez Niemców na początku wojny niemiecko-sowieckiej. Szybko jednak okazało się, że planowana rekompensata przerodziła się w zwykły brutalny rabunek, który nie ominął polskich wartości kulturowych. Założone przez Niemców magazyny skradzionych dzieł sztuki zostały przejęte przez Sowietów. Część z tych przedmiotów została zwrócona później, w okresie PRL, jako dary od „bratnich sowieckich państw”, ale wiele z nich wciąż znajduje się w podziemiach rosyjskich muzeów.

Powszechne i celowe grabieże polskich wartości kulturowych przez okupantów niemieckich i sowieckich pozostawiło bolesne poczucie straty. Pomimo tego, że od wybuchu II wojny światowej minęło ponad 80 lat, ta strata jest nadal odczuwalna i boli. Baza strat wojennych prowadzona przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP opisuje prawie 66 tys. obiektów, co stanowi zaledwie niewielką część ogólnej liczby 516 tys. zaginionych dzieł sztuki. Polskie Ministerstwo Kultury nieustannie dokumentuje, poszukuje i stara się odzyskać utracone dzieła sztuki, kontynuując tym samym pracę polskich muzealników, archiwistów i bibliotekarzy, którzy już we wrześniu 1939 roku rozpoczęli sporządzanie ewidencji utraty zbiorów, archiwów i księgozbiorów. Zgodnie ze specjalnym programem Minister Kultury corocznie przeznacza środki na badania zaginionych zbiorów. Od 2017 roku działalność ta doprowadziła do dodania do bazy danych strat wojennych prawie 3 tys. nowych rekordów wcześniej niezidentyfikowanych obiektów utraconych podczas II wojny światowej. Informacje zawarte w bazie są podstawą do poszukiwania dzieł sztuki utraconych w czasie wojny i ich późniejszego zwrotu.

Chociaż już odzyskane wartości dodają otuchy, nie można zapominać, że stanowią one jedynie niewielką część zrabowanych dóbr kultury. Dopiero po zmianie postawy i ustawodawstwa w krajach takich jak Niemcy, gdzie nadal przechowywane i sprzedawane są zrabowane i wywiezione z Polski w czasie II wojny światowej dzieła sztuki, obywatele tych krajów będą mogli być zmuszeni do zwrócenia tych obiektów do swoich zbiorów i dla prawowitych właścicieli.

Nie zapominajmy i powtarzajmy głośno, że przypadki grabieży dóbr kultury nie podlegają przedawnieniu nie tylko z punktu widzenia etyki i moralności, ale także z punktu widzenia prawa międzynarodowego. Ze względu na szczególny charakter dzieł sztuki i ich wartość niematerialną, zwrot skradzionych przedmiotów do miejsca, z którego zostały skradzione, jest najwłaściwszą formą rekompensaty. Restytucja jest procesem ciągłym i niekończącym się, a państwo polskie nigdy nie przestanie go realizować. W ostatnim czasie wkroczyła nowa dziedzina restytucji wartości kulturowych, czego przykładem są muzea zachodnioeuropejskie, które zwracają wartości skradzione z kolonii krajom ich pochodzenia, warto więc przypomnieć, że kwestia restytucji dzieł skradzionych podczas II wojny światowej wciąż nie zostały rozwiązane.

PODCASTY I GALERIE