Pierwsze wystąpienie Łukaszenki po przejęciu samolotu. Oskarżenia wobec sąsiadów

Alaksandr Łukaszenka pierwszy raz wypowiedział się po zmuszeniu do lądowania samolotu linii Ryanair w Mińsku. Prezydent Białorusi stwierdził, że wszystkie działania były zgodne z prawem. Oskarżył też sąsiadów o szerzenie dezinformacji.

zw.lt
Pierwsze wystąpienie Łukaszenki po przejęciu samolotu. Oskarżenia wobec sąsiadów

Fot. Okras/Wikimedia Commons

A. Łukaszenka uczestniczył w pilnym spotkaniu z przedstawicielami parlamentu i rządu białoruskiego.

Według a. Łukaszenki „informacja o zmuszeniu do lądowania przez myśliwiec to absolutne kłamstwo”.

„Jego zadaniem było zabezpieczenie łączności i sprowadzenie samolotu do lądowania w przypadku sytuacji krytycznej” – stwierdził białoruski prezydent.

Łukaszenka mówił o „potoku fałszywych informacji, które wysyłane są z polskich, litewskich i łotewskich adresów IP”. Według niego alarmy o podłożeniu bomb w samolotach z tych krajów przychodzą codziennie. Tym razem informacja o bombie w samolocie przyszła do Mińska, Aten i Wilna (Ateny I Wilno nic o tym nie wiedzą) ze Szwajcarii. Wcześniej przedstawiciele władz mówili, że list miał przyjść ze skrzynki w światowym serwisie Proton Mail. Jego siedziba rzeczywiście znajduje się w Szwajcarii.

Białoruski przywódca przekonywał też, że „działał legalnie, chroniąc ludzi zgodnie ze wszystkimi przepisami międzynarodowymi”.

„Samolot został zawrócony w pobliżu białoruskiej elektrowni atomowej” – powiedział Łukaszenka, sugerując, że istniało zagrożenie, iż jej systemy bezpieczeństwa „włączą się w stan gotowości bojowej”.

A. Łukaszenka pominął jednak fakt, że gdyby nie informacja z Mińska i zmuszenie samolotu do zmiany trasy do białoruskiej stolicy, w ciągu 2 minut opuściłby on Białoruś i znalazł się na Litwie.

Prezydent Białorusi stwierdził, że „w samolocie był terrorysta”. „Niezależnie od tego, czy bomba była, czy nie, ale gdyby zameldowali, że na pokładzie jest terrorysta, natychmiast wydałbym rozkaz posadzenia samolotu” – powiedział.

A. Łukaszenka skrytykował też reakcję Zachodu na przejęcie maszyny Ryanaira. Nazwał działania państw UE „celową prowokacją”.

„Tak jak przewidywaliśmy, nieżyczliwi nam z zewnątrz i wewnątrz kraju zmienili metody ataku na państwo. Przekroczyli wiele czerwonych linii, przekroczyli granice zdrowego rozsądku i ludzkiej moralności” – powiedział.

Według niego, dzięki zdecydowanym działaniom, władze w Mińsku „pokonały falę neonazizmu”.

„Dlaczego zaatakowano Białoruś? Dlatego, że nie złamała się i nie poddała instynktowi stadnemu, działała przede wszystkim w interesach ludzi, a nie czyichś globalnych finansowych ambicji“ – zaznaczył.

Na podst. wp.pl, belsat.eu

PODCASTY I GALERIE