• Świat
  • 16 grudnia, 2015 15:55

PE symbolicznie przekazał Nagrodę Sacharowa saudyjskiemu blogerowi

Parlament Europejski przekazał w środę w Strasburgu Nagrodę Sacharowa na ręce żony liberalnego blogera z Arabii Saudyjskiej. Sam wyróżniony, Raif Badawi, nie mógł odebrać nagrody, ponieważ przebywa w więzieniu.

PAP
PE symbolicznie przekazał Nagrodę Sacharowa saudyjskiemu blogerowi

Fot. PAP/EPA / PATRICK SEEGER

„Wzywam ponownie króla Salmana do ułaskawienia Raifa Badawiego i bezzwłocznego, bezwarunkowego zwolnienia go, tak, żeby mógł powrócić do swojej rodziny” – apelował podczas uroczystości do saudyjskiego władcy szef PE Martin Schulz.

Z takim samym wezwaniem polityk zwrócił się pod koniec października, gdy PE zdecydował o przyznaniu nagrody Badawiemu. Apel ten nie przyniósł żadnego rezultatu, a co gorsza – jak poinformował w środę szef PE – przeniesiono Saudyjczyka do odosobnionej celi.

„Raif Badawi jest symbolem, jest inspiracją dla wszystkich tych, którzy walczą o prawa podstawowe nie tylko w tym regionie, ale także poza jego granicami, na całym świecie” – mówił Schulz.

Jak zaznaczył pomimo znaczącego ryzyka Badawi jako bloger starał się promować wolność słowa, domagając się społeczeństwa otwartego na opinie innych.
Kwestionował nietykalność islamskich duchownych w swoim kraju, opowiadał się za wolnością wyznania, prawami kobiet i mniejszości – wyliczał Schulz.

Żona Blogera Ensaf Haidar, która przyjechała do PE z Kanady, gdzie otrzymała azyl, podkreślała, że jej mąż nie jest przestępcą i nie zasłużył na karę jaka go spotkała. „Mój mąż jest po prostu wolnomyślicielem. Na czym polega jego zbrodnia? Na tym, że próbował się wypowiadać swoje poglądy w kraju, w którym obowiązuje jeden jedyny kanon myśli” – oświadczyła kobieta.

Jak wskazywała Raif Badawi jest pacyfistą; nie chciał być jedną z owiec, które ślepo idą za przywódcami religijnymi. „Mój mąż marzy o lepszym świecie, o świecie otwartym na myśl innych ludzi, na myśl odmienną od obowiązującego modelu. Teraz stał się ikoną wolności nie tylko w Arabii Saudyjskiej, ale na całym świecie” – podkreślała.

Badawi jest pierwszym obywatelem państwa znad Zatoki Perskiej, który trzymał Nagrodę Sacharowa. Bloger został skazany w 2014 roku za ośmieszanie islamu w internecie na 10 lat więzienia, 1000 batów i grzywnę o równowartości ponad 260 tys. dolarów. Mimo międzynarodowych protestów, w połowie tego roku saudyjski Sąd Najwyższy utrzymał ten wyrok.

31-letni obecnie Badawi został aresztowany w 2012 roku; władze w Rijadzie oskarżają go m.in. o cyberprzestępstwa oraz nieposłuszeństwo wobec nakazów wiary. Wcześniej przez cztery lata prowadził Liberal Saudi Network, internetowe forum wymiany opinii na tematy związane z religią i polityką, gdzie m.in. krytykował strażników moralności.

W styczniu br. bloger otrzymał pierwsze 50 batów; z resztą na razie wstrzymano się ze względu na zdrowie skazanego. Rodzina Badawiego twierdzi, że nie przeżyje on wykonania całej kary.

Jego sprawa wywołała protesty na całym świecie, organizacje praw człowieka i rządy państw zachodnich apelowały do Rijadu o odstąpienie od surowej kary, a USA wzywały do rewizji procesu. W marcu saudyjskie władze wyraziły „zaskoczenie i konsternację” z powodu krytyki, a ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło, że odrzuca wszelkie próby ingerowania w wewnętrzne sprawy kraju.

PODCASTY I GALERIE