• Świat
  • 17 sierpnia, 2020 17:12

Państwa bałtyckie i Polska domagają się nowych wyborów na Białorusi i popierają sankcje

Państwa bałtyckie wraz z Polską wzywają do nowych demokratycznych wyborów na Białorusi i apelują do Unii Europejskiej o nałożenie ukierunkowanych sankcji wobec Mińska.

BNS
Państwa bałtyckie i Polska domagają się nowych wyborów na Białorusi i popierają sankcje

Fot. Augustas Didžgalvis/Saeima/Andres Putting/Wikimedia Commons

Wspólne stanowisko liderów czterech państw potwierdził w poniedziałek prezydent Gitanas Nausėda podczas wideokonferencji z przywódcami Łotwy, Estonii i Polski – Egilsem Levitsem, Kersti Kaljulaid i Andrzejem Dudą.

„Podczas rozmowy prezydenci czterech państw zgodzili się co do tego, że nowe wybory, które spełniłyby demokratyczne standardy według międzynarodowych obserwatorów są drogą do ładu społecznego na Białorusi” – czytamy w raporcie.

Przywódcy Litwy, Polski, Łotwy i Estonii rozmawiali m.in. o przygotowaniach do nadzwyczajnego posiedzenia Rady Europejskiej, które zaplanowane jest na najbliższą środę.

„W ogólnej opinii prezydentów Unia Europejska musi między innymi zastosować ukierunkowane sankcje wobec przedstawicieli białoruskiego reżimu odpowiedzialnych za oszustwa wyborcze i represje wobec pokojowych demonstrantów” – czytamy w komunikacie.

G. Nausėda poinformował przywódców krajów sąsiednich, że białoruski reżim zaostrzył w weekend retorykę wobec UE i NATO. Zdaniem litewskiego przywódcy nie zmienia to jednak kwestii zaproszenia podpisanego w zeszłym tygodniu przez czterech prezydentów oraz chęci zorganizowania na Białorusi forum pojednania narodowego. Inicjatywę tę poparła także liderka białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego Swiatłana Cichanouska, która postulowała powołanie Rady Koordynacyjnej.

Podczas rozmowy przywódcy czterech państw omówili również inicjatywy związane z pomocą białoruskiemu społeczeństwu obywatelskiemu i ofiarom represji.

Białoruskie władze ogłosiły w zeszły poniedziałek, że Aleksandr Łukaszenko zdobył 80% głosów w wyborach prezydenckich i tym samym został wybrany na kolejną kadencję. W efekcie, w kraju wybuchły tysiące protestów, które trwają do dziś. W związku z demonstracjami zatrzymano około 7 tys. osób. Wielu z zatrzymanych informuje o stosowaniu tortur w ośrodkach zatrzymań.

PODCASTY I GALERIE