• Świat
  • 22 czerwca, 2014 6:02

Ostrzeżenie dla podróżujących do Ukrainy

Ukraina przez ostatnie dwadzieścia lat była popularnym celem wycieczek polskich turystów. Postanowiliśmy sprawdzić jak ukraiński kryzys wpłynął na plany turystów.

EastWest
Ostrzeżenie dla podróżujących do Ukrainy

Fot. Antoni Radczenko

Zacznijmy od Krymu

Półwysep krymski corocznie odwiedzały tysiące Polaków. W tym roku, w związku z aneksją tego obszaru do Rosji, sytuacja diametralnie się zmieni. Już 8 marca polski konsulat w Sewastopolu zawiesił działalność i przekazał swoje zadania konsulatowi w Odessie. Jednocześnie Polski MSZ wezwał Polaków do natychmiastowego opuszczenia Krymu w związku z nieprzewidywalnością sytuacji. Wkrótce potem Rosja dokonała aneksji Autonomicznej Republiki Krymu i miasta Sewastopola tworząc Krymski Okręg Federalny.

Ukraiński parlament zmuszony był uregulować m.in. zasady wjazdu na półwysep zarówno dla własnych obywateli, jak również obcokrajowców. W świetle ustawy z 15 kwietnia br. „O zapewnieniu praw i swobód obywateli oraz systemu prawnego na tymczasowo okupowanym terytorium Ukrainy” obywatele innych krajów mogą wjechać na teren Krymu z Ukrainy tylko posiadając specjalne zezwolenie, które wydaje ukraiński rząd. Oznacza to dla Polaków formalny brak możliwości przekroczenia punktów kontrolnych od strony Ukrainy. Na Krym nie można się również dostać drogą powietrzną, ponieważ zawieszono wszystkie loty międzynarodowe na lotniska półwyspu.

Zatem obywatel Polski na terytorium Krymu może dostać się jedynie z Rosji, korzystając z przeprawy w Kerczu. Dla osób, które mimo wszystko zdecydują się na taką podróż warto przypomnieć, że oznacza to oczywiście konieczność posiadania rosyjskiej wizy, która jest również wymagana na Krymie. Wyjazd na Krym wiąże się również z ograniczonymi możliwości wsparcia przez polski konsulat.

Warto nadmienić, że trudności z dostaniem się na półwysep będą mieli również sami Rosjanie, którzy najczęściej przyjeżdżali na wakacje pociągami z Rosji przez terytorium Ukrainy. Tymczasem ruch tych pociągów został wstrzymany, oficjalnie w związku z nieporozumieniami między kolejami obu krajów. Strona ukraińska dość sprawnie kontroluje również ruch osób wjeżdżających z Krymu na kontynent w powodu zagrożenia, że ta droga jest używana przez najemników do zasilania szeregów „separatystów” na wschodzie kraju.

Wschodnia Ukraina
O ile sytuacja na Krymie jest stabilna i odnosi się wrażenie, że przybywanie na jego terenie nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem to pobyt w granicach dwóch najbardziej na wschód wysuniętych obwodów Ukrainy jest zdecydowanie bardziej niebezpieczny. De facto stan wojenny panujący w obwodach donieckim i ługańskim spowodował, że polskie władze również wezwały do natychmiastowego ich opuszczenia i bezwarunkowego powstrzymania się od podróży w ten rejon. 12 czerwca zdecydowano się nawet na zawieszenie działalności konsulatu w Doniecku, którego uprawnienia przejął konsulat w Charkowie. Wraz z tą decyzją rozszerzono obszar z zaleceniem opuszczenia i powstrzymania się od podróży na teren sąsiedniego odwodu zaporoskiego. Media codziennie donoszą o walkach najemników z regularnymi oddziałami ukraińskiej armii oraz licznych ofiarach. W ciągu ostatnich kilku tygodni nasz kraj obiegły wiadomości o porwaniu dwóch Polaków – wojskowego obserwatora OBWE i katolickiego księdza. Obaj zostali wkrótce uwolnieni lecz te przykłady potwierdzają realne zagrożenie. Co prawda nie jest to obszar popularny wśród polskich turystów należy jednak zdecydowanie i kategorycznie odradzić wizytę tej części kraju.

Obszary potencjalnie niebezpieczne (komunikat MSZ: Nie podróżuj) to również obwody dniepropietrowski i charkowski oraz Odessa. Z wymienionych powyżej części kraju jedynie Odessa jest często odwiedzana przez Polaków. Pozostały obszar kraju jest traktowany jako bezpieczny i normalnie dostępny dla podróżujących. Na zakończenie warto powiedzieć, że ruch na polsko-ukraińskich przejściach granicznych odbywa się normalnie.

Link do strony.

PODCASTY I GALERIE