• Świat
  • 26 sierpnia, 2016 7:19

ONZ: Rosja zgodziła się na 48-godzinne zawieszenie broni w Aleppo

Rosja zgodziła się na 48-godzinne humanitarne zawieszenie broni w Aleppo - podał w czwartek wysłannik sekretarza generalnego ONZ do Syrii Staffan de Mistura. Biały Dom poinformował, że popiera wysiłki ONZ na rzecz pomocy humanitarnej dla oblężonego miasta.

PAP
ONZ: Rosja zgodziła się na 48-godzinne zawieszenie broni w Aleppo

Fot. PAP/EPA

Według przedstawiciela Narodów Zjednoczonych zawieszenie broni jest potrzebne, aby móc dostarczyć potrzebującym w Aleppo, w północno-zachodniej Syrii, pomocy humanitarnej.

Mistura powiedział też, że ONZ czeka na podobne – do rosyjskiej – deklaracje od innych uczestników konfliktu.

„Jesteśmy skoncentrowani na utrzymaniu naszej linii, chcemy 48-godzinnej przerwy (w walkach) – Federacja Rosyjska powiedziała +tak+, teraz czekamy na innych, aby zrobili to samo” – mówił de Mistura na konferencji prasowej.

„Jesteśmy gotowi, ciężarówki są przygotowane i mogą ruszyć w każdej chwili jak tylko otrzymamy sygnał” – dodał.

Rzecznik Białego Domu Josh Earnest powiedział, że Stany Zjednoczone wspierają działania ONZ prowadzące do dostarczenia pomocy dla Aleppo i z satysfakcją przyjmują deklarację Rosji dotyczącą 48-godzinnego zawieszenia broni.

Earnest dodał, że Waszyngton liczy na to, że również „inne strony zaangażują się w ten proces”.

ONZ przygotowało wcześniej plan pomocowy dla Aleppo, który składa się z trzech punktów. Jeden z nich zakłada równoczesne dostawy żywności do opanowanej przez rebeliantów wschodniej części miasta, a także dla kontrolowanej przez siły rządowe zachodniej części Aleppo. Planowane są też prace remontowe dotyczące miejskiej sieci elektrycznej na południu, która zasila miejskie wodociągi.

Walki o kontrolę nad Aleppo, drugim co do wielkości miastem w Syrii i niegdyś głównym centrum przemysłu i handlu w tym kraju, nasiliły się w ostatnim czasie. Zachodnie rejony miasta opanowane są przez wojska rządowe, a wschodnie przez rebeliantów, którzy od połowy lipca są oblężeni przez siły lojalne wobec prezydenta Baszara el-Asada. Liczba ofiar cywilnych wzrasta z dnia na dzień i liczona jest w setkach. Mieszkańcy pozbawieni są prądu, wody, żywności i leków.

PODCASTY I GALERIE