• Świat
  • 3 czerwca, 2014 12:59

Obama: Mamy zamiar uszanować nasze zobowiązanie wobec Polski

Trzy lata temu powiedziałem, że Stany Zjednoczone są gotowe zwiększyć zaangażowanie w bezpieczeństwo Polski; mamy zamiar uszanować to zobowiązanie - zapowiedział Barack Obama, rozpoczynając wizytę w Polsce. Dodał, że "niektóre kroki" ogłosi jeszcze we wtorek.

PAP
Obama: Mamy zamiar uszanować nasze zobowiązanie wobec Polski

Fot. PAP/Jacek Turczyk

Prezydenta USA, który przybył do Warszawy z okazji 25. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku, na wojskowym lotnisku powitał prezydent Bronisław Komorowski. Później wspólnie spotkali się z polskimi i amerykańskimi pilotami F-16 z bazy w Łasku.

Swoje krótkie wystąpienie prezydent USA zaczął po polsku, słowami: „dzień dobry”.

„W trakcie mojej wizyty tu trzy lata temu powiedziałem, że Stany Zjednoczone są gotowe zwiększyć zaangażowanie w bezpieczeństwo Polski. Mamy zamiar uszanować nasze zobowiązanie, co widzicie państwo w nowo rozmieszczonych w Polsce oddziałach lotniczych” – podkreślił Obama.

„Biorąc pod uwagę sytuację na Ukrainie, zwiększyliśmy naszą amerykańską obecność, rozpoczęliśmy rotację dodatkowych żołnierzy i myśliwców F-16 w Polsce, co pomoże naszym siłom we wspólnych szkoleniach, pomoże nam to wspierać misje w przestrzeni powietrznej NATO” – przypomniał i dodał, że jest to także część zwiększonej obecności NATO w Europie Środkowo-Wschodniej.

„Mam zamiar niektóre dodatkowe kroki ogłosić dziś” – zapowiedział.

Podczas powitalnego wystąpienia prezydent USA powiedział, że cieszy się, będąc znowu w Polsce. Dodał, że Polska jest jednym z największych sojuszników i przyjaciół USA na świecie. „Zaczynam tutaj właśnie, bo nasze zaangażowanie w bezpieczeństwo Polski oraz w bezpieczeństwo sojuszników z Europy Środkowo-Wschodniej jest kamieniem węgielnym naszego własnego bezpieczeństwa i jest dla nas rzeczą absolutnie świętą” – podkreślił.

Obama dodał, że szczególnym zaszczytem dla niego jest, że może być w Warszawie w 25. rocznicę odrodzenia się polskiej demokracji. Przypomniał też, że w tym roku przypada 15. rocznica członkostwa Polski w NATO.

Odnosząc się do współpracy polskich i amerykańskich żołnierzy, podkreślił, że „formują oni podstawę sojuszu polsko-amerykańskiego”. Wyraził także wdzięczność za ich służbę.

Zwracając się do prezydenta Komorowskiego, powiedział: „Panie prezydencie, bardzo cieszę się, będąc tutaj, chcę podziękować panu osobiście i Polakom za powitanie jako przyjaciele i sojusznicy zjednoczeni i razem, i na zawsze”. Kończąc przemówienie, powtórzył słowo „razem” po polsku.

Także prezydent Komorowski podkreślał, że bezpieczeństwo Polski i całego regionu „to także współpraca polsko-amerykańska, to także obecność żołnierzy amerykańskich na ziemi polskiej w momencie, kiedy wszyscy przeżywamy kryzys, który dał o sobie znać tuż za granicami Polski, tuż za granicami Paktu Północnoatlantyckiego – na Ukrainie”.

Nawiązując do nazwy myśliwców F-16 zaznaczył, że „F” można tłumaczyć jako „fighter”, ale też jako „freedom”.

„Jestem przekonany, że to świetnie pasuje do 25. rocznicy odzyskania przez Polskę wolności, która warta jest tego, aby ją umacniać i czynić elementem trwałym, stabilnym, czynić Polskę bezpieczną” – powiedział. Dodał, że F-16 „same stanowią istotny symbol współpracy wojskowej polsko-amerykańskiej”. „Ten symbol ma długą historię; wystarczy przypomnieć Tadeusza Kościuszkę; to jest przypomnienie swoistego braterstwa broni, sięgającego jeszcze osiemnastego wieku” – podkreślił Komorowski.

Przypomniał również, że piloci amerykańscy byli już wcześniej obecni na polskim niebie – podczas wojny polsko-bolszewickiej.

„To było dla nas w ważnym momencie – w 1920 roku – kiedy z nawałą bolszewicką walczyła także pierwsza eskadra lotnicza polska, która była tworzona w oparciu o pilotów amerykańskich. Głównie Polaków z Chicago i z innych miast amerykańskich, ale byli to piloci amerykańscy” – powiedział Komorowski.

Obaj prezydenci witali się i rozmawiali przez chwilę z pilotami F-16. Jak relacjonował później dziennikarzom jeden z żołnierzy, prezydent USA dopytywał ich, czego potrzebują i na co liczą ze strony USA.

PODCASTY I GALERIE