Świat
PAP

Nowy Jork zagrożony powodzią

Groźne sztormy stają się coraz częstsze i oznaczają częstsze powodzie w Nowym Jorku i na wybrzeżu stanu New Jersey - twierdzą na łamach PNAS naukowcy z pięciu amerykańskich ośrodków.

Ryzyko powodzi na wybrzeżu Nowego Jorku i stanu New Jersey w ostatnim tysiącleciu wyraźnie wzrosło. Powodem są huragany i towarzyszące im wezbrania sztormowe, w połączeniu z rosnącym poziomem morza – piszą naukowcy z Penn State University, Rutgers University, Massachusetts Institute of Technology, Princeton University i Tufts University.

Naukowcy ci porównali skalę wzrostu poziomu morza i wysokość wezbrań sztormowych w czasach prehistorycznych i współczesnych. Jak stwierdzili, oba te czynniki łącznie zwiększają ryzyko bardzo niszczycielskich powodzi. Wcześniej zdarzały się one mniej więcej co 500 lat, obecnie – nawet co 25 lat.

„Sztorm, który dawniej zdarzał się raz w czasie życia siedmiu pokoleń, obecnie uderza dwa razy za życia jednego pokolenia” – zauważa jeden z autorów badania, Benjamin Horton z Rutgers i z National Oceanic and Atmospheric Administration.

Tendencje związane z częstością i intensywnością powodzi badacze prześledzili zestawiając dane nt. poziomu morza i huraganów. Aby odtworzyć dawny poziom morza, naukowcy szukają w skałach i warstwach osadów ze słonych mokradeł na wybrzeżu stanu New Jersey wapiennych pancerzyków otwornic – maleńkich morskich organizmów. Ich obecność w skałach świadczy, że formowały się one na terenie zalanym dawniej przez morze. Wiek warstw, w których znajdowane są otwornice, określa się metodą radiowęglową i innymi technikami. „Każdy kolejny centymetr w głąb tych warstw zabiera nas w coraz bardziej odległą przeszłość” – tłumaczy Horton. – Możemy objąć tą techniką setki, tysiące lat wstecz”.

Autorzy badania opracowali też model sztormowych wezbrań, po czym przeanalizowali przypadki powodzi w rejonie Nowego Jorku w dwóch okresach historii: preantropogenicznym, obejmującym okres 850-1800 n.e. (historyczne korzenie Nowego Jorku sięgają 1624 r., kiedy miasto zostało założone jako faktoria handlowa przez kolonistów) i w czasach współczesnych (latach 1970 – 2005).

Naukowcy ustalili, że czynniki wywołujące zmiany klimatu w czasach przed powstaniem aglomeracji były naturalne, ale w czasach nowszych mają związek z działaniami człowieka, prowadzącymi do wzrostu poziomu mórz i takich zmian klimatu, które wpływają na aktywność sztormów.

Jak wyliczyli, wysokość fal powodziowych w rozpatrywanym okresie wzrosła o 1,2 m, głównie z powodu ogólnego wzrostu poziomu morza. „Wzrost poziomu morza pomiędzy nadejściem huraganów podnosi +podstawowy+ poziom wody i zwiększa prawdopodobieństwo powodzi” – mówi Horton.

W swoim badaniu naukowcy skorzystali z wyników rekonstrukcji poziomu morza od roku 850 n.e. Wykazali, że od końca XIX w. poziom morza rósł najszybciej (co trwało przez ponad milenium). Co to znaczy dla mieszkańców wybrzeża Nowego Jorku i stanu New Jersey? „Dodatkowych 100 tys. ludzi zalanych przez powódź podczas huraganu Sandy, którzy nie zostaliby zalani, gdyby poziom morza nie wzrastał” – mówi Horton o huraganie, który uderzył w aglomerację w 2012 r.

Klimatolodzy powołują się na prognozy, zgodnie z którymi poziom mórz na ziemi ma coraz szybciej rosnąć, co oznacza jeszcze częstsze powodzie.

Autorzy publikacji w PNAS stwierdzają, że w czasach współczesnych miasta w czasie powodzi zalewane są bardziej nie tylko z powodu wzrostu poziomu morza, ale i zmieniających się cech samych huraganów, co zwiększa ryzyko podtopień na wybrzeżu. „Prognozowany na nadchodzące dekady wzrost ryzyka powodzi oznacza zagrożenie dla Nowego Jorku i stanu New Jersey, okolic gęsto zaludnionych, pełnej ośrodków przemysłowych i rozbudowanej infrastruktury. To świadczy o konieczności wprowadzenia rozwiązań koniecznych do zarządzania ryzykiem” – mówi Horton.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!