• Świat
  • 6 stycznia, 2021 13:03

Nocne łapanki przed prawosławną Wigilią na Białorusi

Wczoraj wieczorem OMON urządził obławy na sześciu “opozycyjnych podwórkach” w Mińsku. Ponad 20 osób trafiło do aresztów. Tak zakończył się 150 dzień białoruskich protestów.

Nocne łapanki przed prawosławną Wigilią na Białorusi

Prawosławni Białorusini obchodzą dziś Wigilię Bożego Narodzenia. Wczoraj wieczorem przeciwnicy Alaksandra Łukaszenki spotykali się podczas wieczornych spacerów i sąsiedzkiego picia herbaty, by już 150 dzień wyrazić swój sprzeciw wobec działań reżimu.

Późnym wieczorem blogerzy i niezależne media zaczęły informować o oddziałach OMON-u i tajniakach, którzy przyjechali na “opozycyjne podwórka”. Mundurowi używający cywilnych samochodów i nieoznakowanych busów pojawili się na osiedlach Nowaja Barawaja, Uruczcze i Zachad, gdzie koncentruje się działalność antyreżimowa. OMON-owcy bili zatrzymywanych, a na nagraniach widać, że niektórzy z zamaskowanych napastników mieli broń palną i grozili nią mieszkańcom.

Centrum Obrony Praw Człowieka “Wiasna” podało dziś rano nazwiska 20 osób, jednak zatrzymanych jest więcej. Jak poinformowali wspierający protesty medycy, trzech mężczyzn zabrano do szpitala – zostali dotkliwie pobici na komendzie milicji dzielnicy Pierszamajski Rajon. Pozostali spędzili noc w areszcie przy ulicy Akreścina.

Tego samego dnia rano Łukaszenka wizytował państwową fabrykę telewizorów Haryzont, gdzie m.in. skomentował ogłoszenie 2021 roku Rokiem Jedności Narodowej. – Chcę podkreślić, że robimy to nie po to, by coś komuś pokazać. Chociaż jest w tym pewnie sens, by ludzie zrozumieli, że nie jestem wrogiem własnego narodu. Chcę, by w kraju było cicho i spokojnie. Z pewnością chcecie tego i wy. Jeśli nie podoba się wam obecny prezydent, to tylko wybory mogą zmienić tą kwestię. Tylko wybory! – podkreślił białoruski przywódca.

Masowe protesty na Białorusi trwają od 9 sierpnia, gdy Centralna Komisja Wyborcza sfałszowała wyniki wyborów prezydenckich.

PODCASTY I GALERIE