• Świat
  • 22 sierpnia, 2014 15:20

Niemcy zmieniają koncepcję Ostpolitik?

Niemcy, które są ostoją gospodarki i osią geopolityczną Unii Europejskiej, stanowczo zmieniają swój stosunek i pogląd w kierunku współczesnej Rosji oraz polityki prowadzonej przez jej prezydenta Władimira Putina.

zw.lt
Niemcy zmieniają koncepcję Ostpolitik?

Fot. PAP/EPA / KAY NIETFELD

Wcześniejsze relacje obydwu państw, jak i polityka wobec państw Europy Wschodniej, ze strony niemieckiej określana jako Ostpolitik, miała zamiar wszechstronnej pomocy w przybliżeniu zachodnich wartości w polityce, gospodarce oraz polityce socjalnej.

Oficjalny list do parlamentarzystów niemieckich, podpisany przez ministrów: ministra rolnictwa Christiana Schmidta, ministra finansów Wolfganga Schäuble i ministerstwa gospodarki i energetyki Sigmara Gabriela zmusza do bardziej trzeźwej oceny obecnej sytuacji.

Zdaniem ministrów, w odróżnieniu od premier Angeli Merkel i ministra spraw zagranicznych Franka – Waltera Steinmeiera, kierunek i koncepcja Ostpolitik dobiegły końca i uwzględniając obecną pozycję Rosji, należy rozpatrywać owe państwo jako niegotowe do cywilizowanych stosunków współpracy. Zwłaszcza uwzględniając rolę Rosji w konflikcie zbrojnym na Ukrainie. Ministrowie twierdzą, że w obecnej sytuacji należy głęboko zastanowić się nad nową koncepcją podejścia, która uwzględni rosyjską nieobliczalność.

Jak stwierdzono w liście ministrów „od samego początku udało się zrealizować wspólne stanowisko europejskie. Europa zajęła jasną i klarowną pozycję, która powstała również dzięki naszym wcześniejszym staraniom. Chcemy politycznego rozwiązania konfliktu na Ukrainie, aczkolwiek jesteśmy gotowi podjąć wszystkie niezbędne kroki, wspólne i solidarne ze wszystkimi państwami UE, broniącymi naszej pozycji“.

W części opisującej sytuację Rosji stwierdza się, że „obecnie strona rosyjska powinna zainicjować kroki ku rozwiązaniu ukraińskiego konfliktu zbrojnego. Niestety, tak nie jest. Prezydent Rosji, pomimo wszystkich możliwości, nic nie poczyna, aby użyć swoich wpływów do przekonania separatystów do negocjacji i zaniechania walk. Ponadto, przyczynia się do eskalacji konfliktu, zwiększając liczebność wojsk na granicy, pozwalając na wolny tranzyt broni i bojowników”.

„Sankcje USA i UE powinny zwrócić uwagę Rosji na to, iż powinna ona zakończyć ruchy destabilizacyjne w tym regionie i szukać dróg pokojowych rozwiązania konfliktu“ – napisali ministrowie.

Oczywiście ministrowie są w pełni świadomi ceny, jaką Europa ma zapłacić za sankcje wobec Rosji: „Obawy, co do konsekwencji sankcji Rosji przyjmujemy bardzo poważnie. Aczkolwiek, jak i wcześniej w wypadku embargo Iranu i Syrii, państwo nie może ryzykować z powodów zewnętrznej działalności gospodarczej. Jednoznacznie to leży w gestii poszczególnych podmiotów gospodarczych. Negatywne skutki embargo Rosji będą znaczące, aczkolwiek do opanowania“.

Argumentując opinie przeciwne twardej polityki wobec Putina ministrowie stwierdzają, że „powinni dobitniej i szerzej wyjaśnić, iż krótkoterminowe koszta embarga rosyjskiego na pewno pokryje solidna i stanowcza polityka nietolerancji wobec aneksji Krymu i ingerencji wojskowej Rosji we wschodniej Ukrainie“.

Teraz, gdy Niemcy rezygnują z Ostpolitik, rząd Angeli Merkel ma szansę,aby stworzyć koncepcję i stanąć na czele nowej polityki wobec Europy Wschodniej. Będzie to wymagało ogromnego wkładu politycznego i gospodarczego Berlina i jego odpowiedników w UE, jak również odwzajemnienia poprzez wprowadzenie reform i walki z korupcja liderów państw Europy Wschodniej.

PODCASTY I GALERIE