Niemcy nie odejdą od rosyjskiego węgla

„Niemcy nie rezygnują z importu surowców energetycznych z Rosji” - powiedział w wywiadzie dla telewizji ARD Olaf Scholz, wyjaśniając, że nagłe wstrzymanie dostaw „doprowadziłoby do paraliżu gospodarki”. Krajom UE, które krytykują jego politykę, zarzucił hipokryzję. Jednocześnie ostrzegł Rosję przed atakiem na państwa NATO.

polsatnews.pl
Niemcy nie odejdą od rosyjskiego węgla

Fot. pinterest.com/t-online

„Wielu, którzy publicznie mówią o tym, co należałoby zrobić, sami nadal importują z Rosji gaz, ropę i węgiel. I sami nie podjęli jeszcze decyzji w tej sprawie. Pokazuje to, że decyzja, którą podejmujemy, jest bardzo przemyślana” – oświadczył Olaf Scholz w telewizji ARD. Jego wypowiedź przytacza Deutsche Welle. Kanclerz Niemiec nie wymienił jednak nazw konkretnych krajów.

Scholz dodał, że w tym roku Niemcy mogą być niezależne od rosyjskiego węgla. Jednak gwałtowne odejście importowanych surowców doprowadzi do załamania się niemieckiej gospodarki i wielu ludzi pozostanie bez pracy.

Scholz: atak na kraje NATO, byłby również atakiem na nas

W dalszej części rozmowy Scholz zapewnił, że zarówno Niemcy, jak i pozostałe kraje NATO będą wzmacniać potencjał obronny tak, „by nikt nie odważył się zaatakować” państw Sojuszu.

„Jak dodał, sygnał pod adresem Moskwy i prezydenta Władimira Putina brzmi: ‚Nie waż się’. Scholz podkreślił, że kraje NATO w Europie Środkowo-Wschodniej mogą liczyć na Niemcy. ‚Atak, byłby atakiem również na nas’ – mówił pytany o ewentualne działania Rosji wymierzone w Polskę czy kraje bałtyckie” – informuje Deutsche Welle.

Kanclerz Niemiec komentuje słowa Bidena

Kanclerz potwierdził wcześniejsze doniesienia mediów o tym, że Niemcy rozważają zakup tarczy antyrakietowej; uwzględniono izraelski system obronny Arrow 3. Według „Bild am Sonnntag” tarcza ta mogłaby objąć także Polskę. Koszt izraelskiego systemu to blisko 2 miliardy euro i według doniesień medialnych mógłby zacząć działać w 2025 roku.

Szef rządu Niemiec zapewnił, że zmiana władzy w Rosji „nie jest celem ani NATO, ani amerykańskiego prezydenta”. Odniósł się w ten sposób do fragmentu wystąpienia Joe Bidena w Warszawie, w którym prezydent USA powiedział o Putnie: „Na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy”.

PODCASTY I GALERIE