Na Ukrainie zablokowano prorosyjskie kanały telewizyjne

Prezydent Ukrainy Wołodymir Zełenski zakazał translacji trzech prorosyjskich kanałów telewizyjnych. W komunikacie Urzędu Prezydenta napisano, że decyzja ta na celu przeciwdziałanie propagandzie Kremla.

zw.lt
Na Ukrainie zablokowano prorosyjskie kanały telewizyjne

BNS/Scanpix

Zakaz prorosyjskich kanałów wszedł w życie wcześnie w środę po wydaniu przez Zełenskiego zarządzenia nakładającego sankcje na prorosyjskiego posła Tarasa Kozaka, posła Opozycyjnej Platformy – Za Życie i osiem jego firm, w tym trzy kanały telewizyjne.

Chodzi o kanały: 112, ZIK i NewsOne będące jednocześnie pod kontrolą innego wpływowego prorosyjskiego polityka Wiktora Miedwiedczuka, który jest bliskim przyjacielem prezydenta Rosji Władimira Putina. Na ich antenie często można było usłyszeć tezy kremlowskiej propagandy.

Dekret o nałożeniu sankcji podpisał Wołodymyr Zełenski, ale wcześniej decyzja w tej sprawie zapadła w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO), którą też kontroluje głowa państwa.

Oprócz zablokowania na 5 lat kanałów telewizyjnych sankcje oznaczają zablokowanie aktywów, zakaz korzystania z częstotliwości radiowej Ukrainy, zakaz transmisji kanałów telewizyjnych i świadczenia usług telekomunikacyjnych, anulowanie albo zamrożenie licencji. Jeszcze wieczorem z ukraińskich kablówek zaczęły znikać zakazane kanały.

Minister kultury i polityki informacyjnej Ołeksandr Tkaczenko podkreślił, że przypadek ten jest „wyjątkowy”, ale decyzję podjęto w odpowiednim momencie.

– Nie tylko przez informacyjny terroryzm i zagrożenie dla bezpieczeństwa Ukrainy ze strony tych instrumentów propagandy Kremla. Ale też przez masowe naruszenia dziennikarskich standardów, fejki i manipulacje – podkreślił minister.

Holding „Nowyny”, do którego należą zakazane kanały, ocenił decyzję RBNiO i prezydenta jako „polityczne rozprawienie się z niewygodnymi mediami”. Kozak stwierdził, że decyzja jest nielegalna i wezwał do zakończenia nacisków na media.

Portal Dzerkało Tyżnia pisze, powołując się na swoje źródła, że Kozak został objęty sankcjami w związku z nielegalnymi schematami dostaw węgla z samozwańczych republik w Donbasie. Według serwisu sankcje nałożono np. też na samoloty, którymi Kozak i Miedwiedczuk latali do Moskwy.

Wiktor Miedwiedczuk, jako przyjaciel prezydenta Rosji Władimira Putina, uznawany jest za lobbystę interesów Kremla na Ukrainie.

Na podst. BNS, belsat.eu, UkrPrawda

PODCASTY I GALERIE