• Świat
  • 25 czerwca, 2016 12:19

Możliwe odnalezienie szczątków rotmistrza Pileckiego, prace potrwają ponad rok

Po wielu miesiącach uzgodnień z rodzinami udało się przeprowadzić przetarg i zawrzeć umowę z firmami, dokonają przenosin 194 grobów z tzw. Łączki w Warszawie. Umożliwi to dalsze poszukiwania szczątków Żołnierzy Wyklętych – pisze "Nasz Dziennik".

PAP
Możliwe odnalezienie szczątków rotmistrza Pileckiego, prace potrwają ponad rok

Fot. PAP

Pierwsza część ekshumacji ruszy już od połowy lipca. Na Łączce nadal spoczywa około stu Żołnierzy Wyklętych. Najprawdopodobniej są wśród nich rotmistrz Witold Pilecki i gen. August Fieldorf „Nil”.

„IPN chce podzielić prace i nie czekać na przeniesienie wszystkich tych grobów z lat 80.” – powiedział gazecie prokurator Marcin Gołębiewicz, naczelnik warszawskiego pionu śledczego IPN.

„Prace na Łączce zostaną wykonane w formie śledztwa prokuratorskiego (…) powołuję ekipę poszukiwawczą, powołuję biegłego z zakresu medycyny sądowej, biegłego antropologa, korzystam ze wsparcia firmy archeologiczno-poszukiwawczej. Potem są przeprowadzane oględziny sądowo-lekarskie szczątków na miejscu w laboratorium polowym, opinie uniwersyteckie, oczywiście kwestia DNA; ten standard mamy wypracowany” – wyjaśnia Gołębiewicz.

„Nasz Dziennik” studzi jednak nadmierny entuzjazm, jeśli chodzi o szybkie zakończenie ekshumacji. „Na przeniesienie wszystkich 194 grobów, w których pochowano 343 osoby, a potem – wydobycie wszystkich Żołnierzy Wyklętych, trzeba będzie poczekać ponad rok” – podsumowuje.

PODCASTY I GALERIE