• Świat
  • 20 października, 2017 11:55

Mężczyzna podpalił się pod PKiN w Warszawie, sprawę zbada prokuratura

Stan 54-letniego mężczyzny, który w czwartek podpalił się przed Pałacem Kultury i Nauki, jest ciężki; policja zabezpieczyła monitoring i przesłuchuje świadków; sprawa zostanie przekazana do śródmiejskiej prokuratury rejonowej - poinformowała w piątek PAP policja.

PAP
Mężczyzna podpalił się pod PKiN w Warszawie, sprawę zbada prokuratura

Fot. PAP/EPA

„Gromadzimy materiał dowodowy w tej sprawie. Zabezpieczamy monitoring i przesłuchujemy świadków” – powiedział PAP asp. szt. Robert Koniuszy z komendy policji Warszawa-Śródmieście.

Jak poinformował, sprawa zostanie przekazana do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście.

Z nieoficjalnych informacji PAP zbliżonych do sprawy wynika, że rodzina pochodzącego z Niepołomic mężczyzny zgłosiła jego zaginięcie policji i przekazała informacje, że może on próbować popełnić samobójstwo.

Policjanci mówią tylko, że na miejscu „zabezpieczyli różne przedmioty”; według mediów były to m.in. megafon i ulotki, które mężczyzna wcześniej rozdawał przechodniom. Na ulotkach było wymienionych 15 powodów jego protestu oraz wezwanie „do wszystkich Polek i Polaków, tych, którzy decydują o tym, kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza i przeciwko czemu on protestuje”.

PODCASTY I GALERIE