• Świat
  • 25 kwietnia, 2022 12:34

Mer Iwano-Frankowska: kobiety muszą być gotowe do obrony, dlatego otworzyliśmy dla nich strzelnice

„Kobiety muszą być gotowe do obrony siebie i swoich rodzin w warunkach wojny z Rosją, dlatego organizujemy dla nich kursy na strzelnicy” - powiedział Rusłan Marcinkiw, mer miasta Iwano-Frankowsk leżącego w zachodniej Ukrainie w opublikowanym w poniedziałek reportażu brytyjskiego dziennika „The Guardian”.

polsatnews.pl
Mer Iwano-Frankowska: kobiety muszą być gotowe do obrony, dlatego otworzyliśmy dla nich strzelnice

Fot. Facebook/Володимир Зеленський

Z końcem marca Marcinkiw ogłosił, że strzelnice znajdujące się w pięciu szkołach w mieście zostaną otwarte, by uczyć cywilów strzelania z broni. Kursy są otwarte dla wszystkich, jednak ich głównymi odbiorcami są kobiety.

Ukraina. Kursy samoobrony dla kobiet

„Są inne instytucje, w których mogą trenować mężczyźni, jednak to są specjalne kursy organizowane dla kobiet” – tłumaczy mer.

Pierwsza lekcja odbyła się 31 marca, czyli w dniu, gdy ukraińskie wojska wyzwoliły podkijowską Buczę, która stała się miejscowością-symbolem rosyjskich zbrodni na Ukrainie. Jak przypomina „The Guardian”, świat obiegły zdjęcia cywilów z rękoma związanymi za plecami, śladami tortur i gwałtów.

W Iwano-Frankowsku ponad 3700 kobiet i 800 mężczyzn zapisało się na zajęcia na strzelnicy w ciągu pierwszego tygodnia. Aktualnie na liście oczekujących znajduje się 6300 kobiet.

Lekcje odbywają się codziennie. Są podzielone na dwie części: podstawy obsługi kałasznikowa i strzelanie do tarczy z wiatrówki. Uczestnikom nie wydaje się broni po zajęciach, jednak, jak uważa mer, „najważniejsze jest nauczenie się, jak z niej korzystać, aby byli gotowi do jej użycia, gdy nadejdzie czas”.

Historie ukraińskich kobiet

„Guardian” przytacza historie kilku kobiet i dziewcząt, które postanowiły nauczyć się strzelać. Wśród nich jest 51-letnia Natalia, którą nakłoniła do zajęć jej 18-letnia córka po nagłośnieniu zbrodni z Buczy.

„To koszmar, to jest po prostu przerażające. Mój umysł nie może przetworzyć tych informacji, tej grozy. To sprawia, że zaczyna patrzeć się na świat z nowej perspektywy. To są rzeczy, które doprowadzają do podjęcia nieoczekiwanych decyzji. Teraz cokolwiek może okazać się przydatne, tak jak ten kurs strzelectwa” – opisuje Natalia.

Halina, miejscowa sprzedawczyni, zapisała się na kurs, gdy tylko został ogłoszony.

„Musisz mieć tę umiejętność i możliwość samoobrony w przyszłości. Mój syn i mąż są w wojsku. Ale ja potrzebuję tego dla samej siebie, w nagłym wypadku. Byłoby lepiej, gdybym nigdy nie musiała tego robić, ale przynajmniej będę przygotowana. Co innego mogłabym uczynić? Tak po prostu obecnie wygląda życie” – podsumowuje Halina.

PODCASTY I GALERIE