Lwów szykuje plany na wypadek eskalacji od strony Białorusi. „Sytuacja jest nieprzewidywalna”

- Sytuacja na granicy białorusko-ukraińskiej jest nieprzewidywalna i na tym właśnie polega największa trudność. Dziś zwołałem spotkanie operacyjne z udziałem wojskowego i cywilnego kierownictwa Lwowa, aby rozpatrzeć, jak będziemy postępować w przypadku eskalacji od strony Białorusi - przekazał mer Lwowa Andrij Sadowy.

polskieradio.pl
Lwów szykuje plany na wypadek eskalacji od strony Białorusi. „Sytuacja jest nieprzewidywalna”

Burmistrz Lwowa Andrij Sadowy zwołał spotkanie operacyjne z udziałem wojskowego i cywilnego kierownictwa Lwowa, aby ułożyć plany na wypadek ewentualnego ataku ze strony Białorusi.

– Rozmawialiśmy o planie obrony oraz siłach i środkach znajdujących się pod kontrolą miasta. Sytuacja się zmienia, więc nasze strategie obronne również wymagają zmian i aktualizacji – przekazał Andrij Sadowy po spotkaniu.

Przygotowania we Lwowie

Ustalono, między innymi, że w każdej dzielnicy miasta powstanie dowództwo obrony i prowadzone będą dodatkowe szkolenia dla członków ochotniczych formacji obrony terytorialnej. Rozważana jest również możliwość utworzenia rezerwowych batalionów ochotniczych z pracowników Urzędu Miasta i przedsiębiorstw komunalnych. Nadal tworzona jest także strategiczna rezerwa produktów na wypadek blokowania szlaków dostaw.

Wczoraj okazało się, że szkolenie Sił Zbrojnych Białorusi na poligonach w tym kraju zostało ponownie przedłużone. Potrwa co najmniej do 9 lipca.

Obecna ocena sytuacji ze strony sztabu

Sztab Generalny informuje, że obecnie brak oznak formowania sił ofensywnych na Białorusi.

Siły białoruskie prowadzą ćwiczenia z tworzenia przepraw pontonowych; nie zaobserwowano oznak formowania sił ofensywnych przeciwnika – pisze w komunikacie sztab.

Ryzyko dywersji

Na Ukrainie wzmocniono działania na punktach kontrolnych w związku z ryzykiem przeniknięcia dywersantów z Białorusi – poinformował wiceszef MSW Ukrainy Jewhen Jenin, cytowany w sobotę przez ukraińską redakcję Radia Swoboda.

„Nie ma oznak formowania grupy uderzeniowej przeciwnika na terytorium Białorusi, ale mamy informacje o możliwych prowokacjach w celu ostatecznego wciągnięcia Białorusi w wojnę przeciwko Ukrainie, możliwego przeniknięcia grup dywersyjnych, dlatego organy ścigania wprowadziły wzmocniony tryb działań na punktach kontrolnych” – powiedział Jenin.

Jak dodał, siły przeciwnika rozpowszechniają dezinformację dotyczącą ewentualnego ataku wojsk ze strony Białorusi na Ukrainę, ale nie potwierdzają tego ani ukraiński wywiad, ani zagraniczne służby wywiadowcze.
Wiceminister poinformował, że w ubiegłym tygodniu na punktach kontrolnych wykryto prawie 260 „podejrzanych osób” i dwie grupy dywersyjne. 

Podolak o sytuacji na Białorusi

– Ukraina jest gotowa na wszelkie scenariusze ze strony Białorusi – zapewnił w sobotę doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak na Instagramie. Zapewnił, że Ukraina jest gotowa do obrony, a pogłoski o zbliżającym się ataku ze strony Białorusi służą Rosji do wzbudzenia paniki na Ukrainie.

– Z obronnego punktu widzenia wszystko mamy przygotowane na granicy Ukraina-Białoruś – oświadczył Podolak. Zapewnił przy tym, że w razie realnego niebezpieczeństwa białoruskiego natarcia władze ukraińskie na pewno uprzedzą o tym mieszkańców. 

Ćwiczenia na Białorusi

Białoruskie ministerstwo obrony poinformowało 22 czerwca o rozpoczęciu ćwiczeń z udziałem komisariatów wojskowych (komend uzupełnień) w obwodzie homelskim przy granicy z Ukrainą. Początkowo informowano, że potrwają do 1 lipca, ale potem przedłużono je co najmniej do 9 lipca.

Celem ćwiczeń, jak podano, jest „kontrola gotowości komend uzupełnień do wykonywania zadań”. Ćwiczone są m.in. uzupełnienia oddziałów poprzez powołanie rezerwistów. Jednym z elementów ma być również powiadamianie poborowych o mobilizacji i organizacja ich zbiórek.

PODCASTY I GALERIE