• Świat
  • 9 sierpnia, 2021 17:43

Łukaszenko: Nausėda to „najlepszy przyjaciel”

Mińsk jest gotowy do wznowienia dialogu z Wilnem, ale bez żadnych warunków wstępnych, powiedział w poniedziałek autorytarny prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko.

zw.lt
Łukaszenko: Nausėda to „najlepszy przyjaciel”

Fot. Okras/Wikimedia Commons

A. Łukaszenko na wzór prezydenta Rosji zorganizował w poniedziałek w Mińsku propagandowe spotkanie z przedstawicielami mediów. BNS informuje, że najprawdopodobniej jedynym przedstawicielem mediów litewskich był dziennikarz gazety „Vakaro žinios“ należącej do medialnego koncernu „Respubliki” Vitasa Tomkusa.

„Respublika” opublikowała niedawno propagandowy wywiad z Ramanem Pratasiewiczem, który został porwany przez ludzi Łukaszenki lecąc samolotem z Aten do Wilna. Białoruskie władze zmusiły samolot do lądowania w Mińsku i aresztowały R. Pratasiewicza.

A. Łukaszenko pytany przez dziennikarza litewskiego dziennika, co zrobić, aby poprawić stosunki między Wilnem a Mińskiem, rozpoczął swoją odpowiedź od oskarżeń i oświadczeń, że w przeciwieństwie do Litwy, nie ochraniał „ani bojowników, ani przedstawicieli opozycji – nie podjąłem żadnych kroków nieprzyjaznych Litwie” – stwierdził A. Łukaszenko.

Jednocześnie przypomniał ubiegłoroczną rozmowę z prezydentem Gitanem Nausedą: „Wydaje mi się, że wasz prezydent dzwonił w zeszłym roku. (…) Była już pandemia – właśnie o tym rozmawialiśmy. Słuchaj, najlepszy przyjacielu… najlepszy przyjacielu, co stało się potem? Co ci się stało?”. BNS informuje, że w pierwszych miesiącach prezydentury G. Nausėda próbował odnowić stosunki z Białorusią.

„Jeśli chcecie, rozpocznijmy dialog na pewnym poziomie, ale bez żadnych warunków wstępnych. Białoruś nie zasłużyła na takie stosunki – powiedział Łukaszenka na spotkaniu z mediami i opinią publiczną.

Mówiąc o zachodnich apelach o uwolnienie więźniów politycznych, A. Łukaszenko powiedział: „Nie mamy takiego artykułu. Na jakiej podstawie żądacie tego? Byłoby inaczej, gdyby oskarżali dziennikarze, ale to politycy o tym mówią”.

Autorytarny prezydent stwierdził również, że „nigdy nie podjął nieprzyjaznych kroków wobec Litwy”.

Wcześniej A. Łukaszenko twierdził, że Mińsk nie szantażuje nielegalną migracją i tylko reaguje na sytuację.

„Nielegalna migracja… Nikogo nie szantażujemy, nikomu nie grozimy. Zaistniały takie warunki, że musimy reagować i reagujemy. Wybaczcie nam, reagujemy jak możemy… Odpowiadamy według naszych możliwości” – powiedział A. Lukaszenko.

W tym roku przez granicę z Białorusią na Litwę przeszło ponad 4000 nielegalnych migrantów.

W rezultacie w naszym kraju ogłoszono stan wyjątkowy. Podjęto również decyzję o zawracaniu osób próbujących nielegalnie przekroczyć granicę, co znacznie ograniczyło przepływ migrantów.

W ostatnim czasie liczba nielegalnych migrantów przekraczających granicę litewsko-białoruską spadła prawie do zera. Migranci próbują teraz przekraczać granicę z Polską i Łotwą. Na Białorusi wciąż czeka na dostanie się na teren UE kilka tysięcy migrantów. Władze białoruskie, które wydały im wizy białoruyskie muszą teraz jakoś rozwiązać ten problem.

Jednocześnie w poniedziałek mija rok od sfałszowanych wyborów prezydenckich, w których zwycięzcą ogłoszono A. Lukaszenkę.

Wywołało to protesty i spowodowały falę represji władz wobec Białorusinów.

Reżim w Mińsku stłumił te niepokoje brutalnymi środkami: zatrzymano ponad 35 000 osób. tysiące ludzi zostało pobitych przez policję.

Na podst. BNS

PODCASTY I GALERIE