• Świat
  • 18 kwietnia, 2021 10:16

Łukaszenka „wykrył” plany zamachu na siebie. Oskarża USA i Polskę

Aleksander Łukaszenka poinformował, że wykryto plany zamachu na niego i jego dzieci. Miały być w to zaangażowane amerykańskie służby specjalne i białoruscy opozycjoniści, a akcja miała być konsultowana z Polską.

Łukaszenka „wykrył” plany zamachu na siebie. Oskarża USA i Polskę

Fot. Okras/Wikimedia Commons

Aleksander Łukaszenka powiedział dziennikarzom, że na Białorusi najpierw nie udała się próba zorganizowania buntu, a następnie „pełzającego puczu”. Potem jak stwierdził – odkryto działalność „zagranicznych służb wywiadowczych”.

„Prawdopodobnie Centralna Agencja Wywiadowcza, FBI, nie wiem, który z Amerykanów tam pracował … Odkryliśmy ich chęć przyjazdu do Mińska i rozpoczęcie organizacji zamachu na prezydenta i dzieci” – powiedział Łukaszenka.

Wymienił nazwiska zatrzymanych ostatnio trzech Białorusinów którzy mieli być w to zaangażowani. To amerykański prawnik białoruskiego pochodzenia Juraś Ziankowicz, literaturoznawca i politolog Alaksandr Fiaduta i lider opozycyjnego Białoruskiego Frontu Ludowego Ryhor Kastusiou. 

Także rosyjskie służby FSB poinformowały o wspólnej z Komitetem Bezpieczeństwa Pastwowego (KGB) Białorusi operacji specjalnej, w ramach której wykryto, że prawnik Juraś Ziankowicz i politolog Alaksandr Fiaduta „planowali przewrót wojskowy według scenariusza kolorowych rewolucji z zaangażowaniem miejscowych i ukraińskich nacjonalistów”.

„Planowali również fizyczną eliminację Alaksandra Łukaszenki” – podaje komunikat FSB, cytowany przez agencję TASS.

Według tego komunikatu Ziankowicz przybył do Moskwy „po konsultacjach w USA i w Polsce w celu spotkania z przedstawicielami sił zbrojnych Białorusi, by przekonać ich do udziału w przewrocie”.

„Spiskowcy zostali zatrzymani przez rosyjskie służby bezpieczeństwa i przekazani partnerom białoruskim” – podano.

Kastusiou zatrzymano w Szkłowie na wschodzie Białorusi.

Rosyjskie media poinformowały, że do zamachu miało dojść 9 maja podczas Defilady Zwycięstwa. 

Tymczasem opozycyjna białoruska gazeta Nasza Niwa zauważa, że w Mińsku defilady są przeprowadzane podczas okrągłych rocznic. Ostatnia była zorganizowana w roku ubiegłym z okazji 75. rocznicy zwycięstwa w II. wojnie światowej. Tym samym w tym roku takiej defilady raczej nie powinno być.

Białoruska telewizja ONT wyemitowała materiał, w którym o operacji specjalnej zatrzymania osób planujących zamach mówi szef KGB Iwan Cierciel.

„W jej rezultacie udokumentowano na wszystkich etapach i udaremniono działalność zorganizowanej grupy o charakterze terrorystycznym” – oświadczył Cierciel. Jej celem, powiedział, miał być „zbrojny bunt” i „fizyczna eliminacja prezydenta i członków jego rodziny”.

W reportażu pokazano kadry operacyjne z zatrzymania w Moskwie Fiaduty i Ziankowicza, a także nagrania z konferencji zoom oraz spotkania w restauracji, podczas których ich uczestnicy rozmawiali o możliwych scenariuszach przejęcia władzy. Według telewizji plan „spiskowców” miał kryptonim „Tiszina” (Cisza).
Cierciel powiedział, że finalny etap operacji, czyli zatrzymanie zaplanowano wspólnie z Rosjanami, gdy służby otrzymały informację, iż „Ziankowicz zamierzał przyjechać do Moskwy z USA przez terytorium Polski, by spotkać się z osobami, z którymi współdziałał”.

Cierciel nie wskazał, z jakich artykułów wszczęto postępowanie. Portal TUT.by, powołując się na FSB, twierdzi, że chodzi o art. 357 KK Białorusi – spisek lub inne działania w celu przejęcia władzy. Ten artykuł przewiduje karę od ośmiu lat więzienia do kary śmierc

Autorzy reportażu w telewizji ONT podają inną datę planowanego zamachu niż rosyjska FSB – czerwiec lub lipiec br.

PODCASTY I GALERIE