• Świat
  • 27 lutego, 2022 16:40

Łukaszenka o wojnie na Ukrainie: to dopiero drobiazg

Aleksander Łukaszenko, powiedział, że „konflikt na Ukrainie musi zostać zatrzymany”, zanim osiągnie jeszcze większych rozmiarów. Wyraził tę ideę głosując w referendum w sprawie zmian w Konstytucji.

delfi.lt
Łukaszenka o wojnie na Ukrainie: to dopiero drobiazg

Fot. domena publiczna

„Konflikt na Ukrainie to tylko kwiatuszki. Uwierzcie mi: wiem, o czym mówię. Jeśli sytuacja się nie zmieni, nie będzie to już żadnym drobiazgiem. Dlatego mówię, że dziś trzeba zakończyć wojnę. Obecnej sytuacji nie nazwałbym wojną, to konflikt. Dzień, dwa – będzie wojna, a za trzy dni – prawdziwa „maszynka do mielenia mięsa” – powiedział Łukaszenka.

Według Łukaszenki wszystko w Homlu jest już gotowe do „rozmów pokojowych”. Według polityka w rosyjskich żądaniach rzekomo nie ma nic niespełnionego. Łukaszenko mówi, że nikt nie stoi na przeszkodzie, aby Ukraina była państwem wolnym od broni jądrowej, a Kijów już rzekomo utracił Krym i Donbas.

Łukaszenko przyznał, że rakiety zostały wystrzelone z Białorusi na Ukrainę.

Opisał takie działania jako konieczne w celu rozbicia „dywizji rakietowych gotowych w kilka minut uderzyć na pozycje rosyjskie” kilka kilometrów od granicy z Białorusią. Nadal uważa, że ​​na Ukrainie „nie ma białoruskiego żołnierzy, nie ma białoruskiej amunicji”.

W czwartym dniu rosyjskiego ataku na Ukrainę autorytarny przywódca Łukaszenka powiedział w niedzielę, że wzmacnia siły zbrojne Białorusi. Powiedział też, że negocjuje z Rosją rozmieszczenie systemów uzbrojenia, z którymi „ani Polacy, ani Litwini nie będą chcieli walczyć”.

Poinformowała o tym rosyjska agencja informacyjna Interfax.

„Plany do obrony Białorusi są przygotowane. W najbliższym czasie – wiemy już, jakiego dodatkowego sprzętu potrzebujemy – uzgodnimy z Putinem i przwieziemy odpowiednią dodatkową broń z Rosji, co może spowodować tak niedopuszczalne szkody, że ani Polacy, ani Litwini nie będą chcieli z nami walczyć” – powiedział dziennikarzom w Mińsku.

Prezydent zauważył, że wojska białoruskie znajdują się obecnie w koszarach na obszarach rozmieszczenia, ale w razie potrzeby są gotowe odpowiedzieć na ewentualne wezwania w ciągu kilku godzin.

Premier Ingrida Šimonytė mówi, że wypowiedzi autorytarnego prezydenta Białorusi A. Łukaszenki o planowanych nowych porozumieniach z Rosją w sprawie dodatkowej broni są dla zastraszenia.

„To część wspólnych wysiłków mających na celu zastraszenie. Nie mam komentarza na temat żadnego widocznego ruchu (zbrojeń – BNS)” – powiedziała szef rządu na niedzielnej konferencji prasowej. „Postrzegłabym to jako próbę zagrożenia Zachodu”.

W. Zełenski: Nie będzie rozmów z Rosją na Białorusi

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w niedzielę, że na Białorusi nie będzie rozmów z Rosją – podała ukraińska agencja informacyjna Unian.

Wcześniej Kreml informował, że w niedzielę na Białoruś przybyła rosyjska delegacja na rozmowy z ukraińskimi urzędnikami.

Zwracając się do obywateli Białorusi, Zełenski powiedział, że ich kraj nie jest po tej samej stronie z Ukrainą, więc nie może być negocjacji z Rosjanami na terytorium Białorusi.

„Dziś wszyscy jesteście zaproszeni do głosowania w referendum w okręgach wyborczych [w sprawie poprawek do Konstytucji]. To może wydawać się normalnym procesem politycznym. Ale teraz naprawdę nie może być nic niezwykłego. Decyzje są teraz podejmowane na zupełnie innym poziomie ”- powiedział prezydent Ukrainy.

„W wojnie, która toczy się teraz, nie jesteś z nami po tej samej stronie. Niestety. Siły rosyjskie wystrzeliwują pociski na Ukrainę z waszego terytorium. Zabijacie nasze dzieci ze swojego terytorium, niszczycie nasze domy, próbujecie wysadzić w powietrze wszystko, co zbudowano przez wiele dziesięcioleci – a przy okazji nie tylko nas, ale także naszych rodziców, naszych dziadków” – powiedział ukraiński przywódca .

„A to wszystko – dla Was, Białorusinów, jest właściwie referendum. Wy decydujecie, kim jesteście. Wy decydujecie, kim być. Jak patrzycie w oczy swoich dzieci, jak patrzycie na siebie, swoich sąsiadów. A my jesteśmy waszymi sąsiadami. My Ukraińcy. Bądźcie Białorusią, nie Rosją! Dokonujecie teraz tego wyboru. Dzisiaj” – podkreślił.

Sam Zełenski powiedział, że wczorajsza noc była okrutna. Na całej Ukrainie znowu doszło do strzelanin i zniszczeń domów.

„Dzisiaj nie ma w kraju ani jednego obiektu, którego okupanci nie uznaliby za akceptowalny cel. Wojują ze wszystkimi. Walczą ze wszystkim, co żyje – przedszkolami, domami opieki, a nawet karetkami. Używają artylerii odrzutowej, pocisków rakietowych przeciwko obszarom miejskim, gdzie nie ma i nigdy nie było żadnej infrastruktury wojskowej” – powiedział Zełenski.

Według niego wiele miast w kraju próbuje teraz tylko przetrwać.

Kreml poinformował w niedzielę, że rosyjska delegacja przybyła do miasta Homel na Białorusi na rozmowy z ukraińskimi urzędnikami.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że w skład delegacji wchodzili urzędnicy wojskowi i dyplomaci.

PODCASTY I GALERIE