• Świat
  • 1 września, 2020 17:50

Łukaszenka nie chce Kondrusiewicza

Aleksandr Łukaszenka oznajmił, że metropolita mińsko-mohylewski „trafił na listę osób z zakazem wjazdu, wspólną dla Rosji i Białorusi”. „Nie on jedyny, po prostu on jest bardziej znaną osobą” – wyjaśnił.

zw.lt
Łukaszenka nie chce Kondrusiewicza

Fot. catholic.by/Віталія Палінеўскага

Abp Tadeusz Kondrusiewicz zwrócił się do wiernych poprzez list z apelem o modlitwy w intencji jego jak najszybszego powrotu do ojczyzny i o pokojowe zażegnanie kryzysu na Białorusi.

„W warunkach kryzysu społeczno-politycznego, przeżywanego w obecnym czasie przez naszą ojczyznę, wzywałem i nadal wzywam do dialogu i pojednania. W żadnym wypadku nie chcę, aby nieuzasadnione i bezprawne działanie służby granicznej zwiększało napięcie w naszym kraju.

Zwróciłem się do Państwowego Komitetu Pogranicza Republiki Białoruś z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji i o cofnięcie decyzji zakazującej mi powrotu do ojczyzny w celu wykonywania moich obowiązków duszpasterskich. Mam nadzieję, że jest to tylko przykre nieporozumienie, które w jak najkrótszym czasie zostanie wyjaśnione.

Do was, drodzy bracia w posługiwaniu biskupim i kapłańskim, osoby konsekrowane, wierni i ludzi dobrej woli, zwracam się z prośbą o modlitwę w intencji mego jak najszybszego powrotu do rodzinnego kraju i pokojowego rozwiązania ostrego kryzysu społeczno-politycznego w naszej ojczyźnie.

Powierzając was wszystkich Matce Bożej i niebieskiemu orędownikowi Białorusi – świętemu Michałowi Archaniołowi, z całego serca błogosławię was w Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego” – napisał zwierzchnik białoruskich katolików.

W poniedziałek, 31 sierpnia, funkcjonariusze straży granicznej Białorusi nie wpuścili do kraju powracającego z Polski abp. T. Kondrusiewicza. Przyczyn decyzji wówczas nie podano. Abp T. Kondrusiewicz jest obywatelem Białorusi, a z punktu widzenia prawa nie ma możliwości, by nie wpuścić obywatela na terytorium kraju.

W ostatnich tygodniach arcybiskup niejednokrotnie zabierał głos w sprawie wydarzeń na Białorusi, modlił się za ofiary represji, a w ubiegłym tygodniu wyraził protest po tym jak rozpędzając opozycyjną demonstrację na Placu Niepodległości w Mińsku funkcjonariusze OMON zamknęli ludzi w tzw. czerwonym kościele, blokując od zewnątrz wejścia do świątyni.

„Wyrażam swój zdecydowany protest przeciwko nielegalnym działaniom struktur siłowych, które powinny bronić podstawowych praw obywateli, w tym wolności wyznania, a nie przeszkadzać w ich realizacji, gwarantowanej przez konstytucję Białorusi” – oświadczył metropolita mińsko-mohylewski w komunikacie wydanym z zagranicy.

Abp Kondrusiewicz wskazał, że zgodnie z ustawą zasadniczą ludzie mają prawo modlić się, swobodnie wchodzić w tym celu do kościoła i wychodzić z niego. „Blokowanie wejścia do świątyni i przeszkadzanie w swobodnym wejściu i wyjściu jest poważnym złamaniem praw wierzących i wolności wyznania” – oświadczył hierarcha.

na podstawie: catholic.by, PAP

PODCASTY I GALERIE