• Świat
  • 9 czerwca, 2024 11:25

Kowal: „Putin szykuje się do jeszcze większej wojny”

- Rosja się rozpadnie - stwierdził w rozmowie z niemieckim dziennikiem "Welt" szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Paweł Kowal. Jego zdaniem analizy zmian w rosyjskiej armii wskazują, że Putin szykuje się "do jeszcze większej wojny". - Próbuje zmienić granice w Europie - ocenił polityk KO.

PAP
Kowal: „Putin szykuje się do jeszcze większej wojny”

Kowal, pytany o sytuację na linii frontu na Ukrainie, ocenił, że obecnie „przeżywamy coś, co można nazwać momentem charkowskim”.

– Oznacza to, że przyszłość wojny prawdopodobnie rozstrzygnie się w tym milionowym mieście – tłumaczył w rozmowie z niemieckim dziennikiem „Welt”. Szef komisji spraw zagranicznych podkreślił przy tym, że aby zapobiec postępom Rosjan Zachód musi dostarczyć Ukrainie więcej amunicji i broni dalekiego zasięgu.

Polityk nawiązał także do sprzeciwu Niemiec w sprawie przekazania Kijowowi pocisków manewrujących Taurus. Wyraził przekonanie, że „wszyscy niemieccy socjaldemokraci i Urząd Kanclerski w końcu dostosują się do realiów”. Jak przyznał, kanclerz Olaf Scholz „z pewnością zrozumie, że nie chodzi tylko o Ukrainę, ale o bezpieczeństwo całej Europy”.

– Dostarczenie pocisków Taurus znacząco przyczyniłoby się do osłabienia Rosjan i zapobiegłoby czemuś gorszemu – przekonywał Kowal.

Kowal mówi o imperium Romanowów

Zdaniem Kowala „Rosja się rozpadnie”. – Jedną z oznak stanu Rosji jest liczba etnicznych Rosjan na istotnych stanowiskach w państwie. Pod rządami carów, Romanowów, ale również w imperium sowieckim zawsze obowiązywała jedna zasada: jeśli nieetniczni Rosjanie znikali z elity tego formalnie federalnego państwa lub imperium, oznaczało to, że wkracza ono w okres kryzysu. To samo tyczy się imperium Putina – ocenił Kowal, uzasadniając swoją tezę dymisją ministra obrony Siergieja Szojgu, urodzonego w Republice Tuwy na południu Syberii.

– To znak, że wielkorosyjski element szowinistyczny ulega konsolidacji, a Federacja osłabieniu. Na głębokim, wewnętrznym poziomie Rosja jest słabsza, społeczeństwo traci spoistość. Oczywiście na zewnątrz Rosja jest silniejsza od Ukrainy, ma więcej ludzi i zasobów. Ale niepewność w kraju jest duża – stwierdził.

Zdaniem Kowala Putin uruchomił już proces dezintegracji Rosji, który – jak powiedział – będzie dostrzegalny niezależnie od rozwoju sytuacji na froncie. Szef sejmowej komisji zauważył jednocześnie, że gospodarka Rosji, która jest nastawiona na wojnę, przyczyni się do upadku tego kraju.

– Rosja nie ma nic do zaoferowania poza wojną, przemocą i terrorem – ocenił. – Rosja osłabnie i rozpadnie się w ciągu następnej dekady. Ale ten długi okres przejściowy, który może trwać dekadę lub dłużej, może być bardzo niebezpieczny – ostrzegł.

„Putin próbuje zmienić granice w Europie”

Kowal ocenił w rozmowie z „Welt”, że niebezpieczna, rewizjonistyczna polityka Putina wymaga szybszego działania i przygotowania się na niebezpieczne scenariusze.

– Putin próbuje zmienić granice w Europie i przygotowuje się do jeszcze większej wojny. Wskazują na to analizy zmian w rosyjskiej armii – wyjaśnił. Według niego „być może chodzi o ataki na NATO lub przynajmniej o sprawdzenie, czy kraje NATO pozostają solidarne”.

– Prezydent USA otwarcie mówi, że jeśli Ukraina zostanie pokonana, Polska i inne kraje będą następne na liście celów Putina, a także do przywrócenia wpływów Kremla na Bałkanach – przypomniał Kowal.

Przewodniczący sejmowej komisji zaapelował do Niemiec o dostarczenie pocisków Taurus i większe zaangażowanie w zamrażanie rosyjskich aktywów. Kowal zaznaczył przy tym, że nie krytykuje Urzędu Kanclerskiego, a Niemcy – w jego opinii – „obiektywnie robią dużo, ale nie tyle i nie w takiej formie, w jakiej my w Polsce często byśmy chcieli”.

Kowal, dopytywany o odmienne stanowiska Polski i Niemiec ws. kompromisu migracyjnego w UE, oznajmił, że „bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne jest dla Polski ważniejsze niż cokolwiek innego”.

– To kwestia bezpieczeństwa w czasach, gdy w Europie trwa wojna i jesteśmy zagrożeni z zewnątrz. (…) Prowadząc miękką politykę w Polsce w kwestii nielegalnej migracji lub ataków hybrydowych na granicy, tylko wzmocnilibyśmy radykalne siły w kraju i w całej UE i ostatecznie osłabilibyśmy Unię – podkreślił szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Paweł Kowal.

PODCASTY I GALERIE