• Świat
  • 13 grudnia, 2014 14:56

Komorowski w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego: To był podły czas

To był podły czas; wówczas zabito polską nadzieję - mówił w sobotę prezydent Bronisław Komorowski, który w 33. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego odznaczył działaczy opozycji antykomunistycznej oraz osoby zasłużone dla przemian demokratycznych

PAP
Komorowski w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego: To był podły czas

Fot. PAP

„To naprawdę bardzo fajne, że możemy dzisiaj anegdotą opowiadać tamten trudny czas, możemy razem śmiać się i z tych zdjęć i z tych scen. To dobrze, że wspominamy to w bardzo różny sposób, ale wszyscy wiemy, że to jednak był podły czas, taki niedobry czas dla Polski, niedobry czas dla wielu z nas” – podkreślił w sobotę prezydent.

Jak dodał, „udało się ten zły czas przetrwać dzięki zachowaniu wielu ludzi, którzy zaleźli w sobie albo wiarę, albo siłę, energię, albo głęboką jakąś determinację, żeby przetrwać walcząc o wielkie i o małe sprawy”.

W ocenie Komorowskiego warto zadbać, by w zbiorowej pamięci nie dominowała anegdota, ale „opowieść bardzo prawdziwa, że to był moment, kiedy w zasadzie zabito polską nadzieję”.

„Ta nadzieja gdzieś w nas drzemała długo, długo i wyzwoliła się w czasach opozycji antykomunistycznej i wielkiego ruchu Solidarności. To była nadzieja na wolność, na lepsze życie, na godniejsze życie, na pracę sensowną, na wolność słowa, na wszystko, co było dla nas ważne” – powiedział prezydent. „Dla mnie stan wojenny to był moment zabicia tych polskich nadziei” – dodał.

W jego ocenie wszyscy powinniśmy zadbać o to, aby była to opowieść o tym, jak nadzieję zabito, ale też jak ta nadzieja nie dała się do końca zabić i wygrała.

„Myślę, że wygrała dlatego, że byli ludzie odważni – nie tylko ci, którzy trafili do więzienia, czy obozów internowania (…), ale wszyscy, którzy pozostali – w każdym mieście, w każdym miasteczku, w każdej niemal wsi stawali przed wyborami” – mówił. „Jedni dokonywali wyborów lepszych, inni gorszych. Jedni bardziej dzielnie się zachowywali, inni mniej” – dodał

„Dzisiaj trzeba pamiętać o tym, że właśnie ta suma dobrych wyborów, odważnych wyborów, dotyczących czasami nie jakichś szalenie ważnych spraw, ona złożyła się na tę sumę zachowań, które pozwoliły polskiej nadziei przetrwać i zwyciężyć” – powiedział prezydent.

Przypomniał, że to w czasie stanu wojennego byli ludzie, którzy marzyli o zmianie świata, nie tylko o odzyskaniu wolności, czy niepodległości, ale też m.in. o przebudowie gospodarczej, wolnym rynku i wolności gospodarczej i zbliżeniu narodów naszego rejonu świata i wspólnym dbaniu o wspólną wolność.

„Trzeba było mieć w sobie dużo marzeń i siły, żeby odważyć się tej nocy stanu wojennego działać na rzecz tak odległej, wydawało się, przyszłości. Mam więc nadzieję, że wszyscy razem mamy ogromną satysfakcję z tego, że ta nadzieja nie dała się zabić i ta nadzieja wygrała” – podkreślił Komorowski.

„Mam nadzieję, że wszyscy mamy satysfakcję, że udało się uzyskać tak wiele – wolność, demokrację, wolny rynek, integracje europejską, zbliżenie z sąsiadami, że dzisiaj cieszymy się dwudziestu pięciu latami polskiej wolności. To jest zasługa wszystkich razem i każdego z osobna” – dodał.

Prezydent dziękował „za każdy gest, za każdą decyzję, za każdy ogienek odwagi, który wtedy łączył się w tę wspólna wiarę, że wysiłkiem, trwaniem możemy odwrócić bieg wydarzeń na nasza dobrą, polską stronę”. Życzył odznaczonym i „tym, którzy powinni być odznaczeni” satysfakcji z wolnej Polski.

Prezydent odznaczył w sobotę ponad 40 działaczy opozycji antykomunistycznej oraz osoby zasłużone dla przemian demokratycznych.

Za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju pracy zawodowej i społecznej Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski otrzymali: Roman Duda – działacz opozycyjny z Wrocławia, współpracownik Komitetu Obrony Robotników, uczestnik obrad Okrągłego Stołu; Joanna Pilarska – działaczka podziemnych struktur Solidarności zawiązanych z placówkami naukowymi, pracownik Biura Koordynacyjnego „S” w Brukseli oraz Bogusław Szybalski – działacz opozycji demokratycznej w Gdańsku i w Elblągu, dostawca sprzętu i materiałów poligraficznych dla wydawnictw podziemnych.

PODCASTY I GALERIE