Świat
PAP

Kilkuset demonstrantów przeszło ulicami Mińska

Po zakończeniu wyborów prezydenckich kilkaset osób przeszło w niedzielę wieczorem ulicami Mińska z placu Październikowego do placu Niepodległości, gdzie znajduje się siedziba rządu.

Wcześniej ogłoszono wyniki exit polls dające zwycięstwo Alaksandrowi Łukaszence.

Na placu Niepodległości znajduje się też Centralna Komisja Wyborcza, której szefowa Lidzija Jarmoszyna zapowiedziała ogłoszenie wstępnych wyników wyborów do godz. 1 w nocy (12 czasu polskiego).

Manifestanci, przy wtórze okrzyków „Niech żyje Białoruś”, nieśli transparenty z napisem „Łukaszenka, odejdź!” i „Bojkot dyktatury”.

Po dojściu do placu Niepodległości odmówili modlitwę przy kościele śś. Szymona i Heleny i rozeszli się.

Do zgromadzenia doszło, mimo że żaden z przywódców opozycji nie apelował o wyjście na ulicę. Jeden z obecnych powiedział Radiu Swaboda, że oczekiwał zjawienia się któregoś z liderow opozycji, np. opozycyjnego kandydata na prezydenta z 2010 r. i b. więźnia politycznego Mikoły Statkiewcza. Ten jednak nie przyszedł.

Statkiewicz, który w ostatnich tygodniach zorganizował w Mińsku kilka wieców na rzecz wolnych wyborów i przeciwko planom rozmieszczenia na Białorusi rosyjskiej bazy wojskowej, powiedział w sobotę, że nie widzi sensu wzywania ludzi do udziału w wiecu, jeżeli nie zależy na tym żadnemu z obecnych kandydatów na prezydenta. Apelował też o bojkot wyborów.

O uczestnikach marszu powiedział w niedzielę wieczorem w Radiu Swaboda, że ma „szacunek dla tych ludzi”, którzy zdecydowali się na „moralny krok”, ale nie może ich poprzeć z dwóch powodów: po pierwsze, zapowiadał, że będzie ignorować te wybory, a po drugie nie chce stawać na czele nielicznej akcji, bo zostałoby to wykorzystane przez władze propagandowo.

Ogłoszone wyniki exit polls dają Łukaszence ponad 80 proc. głosów w wyborach prezydenckich. Na drugim miejscu dwa sondaże plasują szefa Partii Liberalno-Demokratycznej Siarhieja Hajdukiewicza, a jeden opozycjonistkę Taccianę Karatkiewicz.

Statkiewicz po poprzednich wyborach został skazany na 6 lat pozbawienia wolności, sąd uznał go bowiem za winnego organizowania masowych zamieszek. Na wolność wyszedł dopiero 22 sierpnia tego roku po spędzeniu 4 lat i 7 miesięcy w kolonii karnej i więzieniu.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!