• Świat
  • 19 listopada, 2014 16:55

KE chce być bardziej transparentna ws. TTIP i kontaktów z lobbystami

Od 1 grudnia informacje o spotkaniach komisarzy, członków ich gabinetów i dyrektorów w Komisji Europejskiej mają być upubliczniane w internecie - ogłosiła w środę KE. Ułatwiony ma być dostęp do dokumentów dotyczących umowy o wolnym handlu między UE-USA (TTIP).

PAP
KE chce być bardziej transparentna ws. TTIP i kontaktów z lobbystami

Fot. BFL

„Przechodzimy od czasów, gdy rządy mówiły opinii publicznej: +proszę nam zaufać+ (…) do sytuacji, w której opinia publiczna mówi, żeby jej pokazać, co się robi” – powiedział na konferencji prasowej pierwszy wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans, odpowiedzialny za lepsze stanowienie prawa i sprawy instytucjonalne.

W środę odbyła się w KE dyskusja na temat większej transparentności, w tym upubliczniania informacji o spotkaniach. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w przyszłym tygodniu. Zgodnie z propozycją, która była omawiana, komisarze, a także ich najbliżsi współpracownicy (członkowie gabinetów) będą mieli obowiązek zamieszczania w internecie informacji o wszystkich spotkaniach, które odbywają się m.in. z udziałem lobbystów, przedstawicieli związków zawodowych oraz innych zainteresowanych stron. Podobne rejestry będą musieli też prowadzić wszyscy na poziomie dyrektora generalnego w strukturach komisji.

Timmermans podkreślił, że KE chce przekonać Parlament Europejski i Radę, by poszły tym tropem i również upubliczniały informacje o spotkaniach swoich najważniejszych przedstawicieli.

KE chce również, by bardziej przejrzysty był też proces negocjacji wywołującej wiele kontrowersji umowy o strefie wolnego handlu między UE, a Stanami Zjednoczonymi (TTIP).

Komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem zapowiedziała zwiększenie dostępu do dokumentów w tej sprawie dla wszystkich europosłów. Teraz, z obawy o przecieki, ma w nie wgląd tylko niewielka grupa europosłów, a także negocjatorzy.

KE omawiała również możliwość ujawnienia projektu tekstu porozumienia ze strony unijnej, który został przekazany państwom członkowskim. Jak przekonywała Malmstroem, chodzi o to, by pokazać, że proponowane zapisy nie są szkodliwe, wbrew temu, co sądzi część opinii publicznej.

„Mandat negocjacyjny jest dostępny, mamy bardzo dużo dokumentów na stronie internetowej, ale jeszcze więcej można zrobić” – oświadczyła komisarz.

KE zastanawia się też nad możliwością wprowadzenia jeszcze szerszych konsultacji dotyczących zapisów umowy TTIP. „Moim głównym priorytetem będzie wsłuchiwanie się w obawy i troski zainteresowanych stron” – przekonywała komisarz.

Zastrzegła, że UE może podejmować decyzje tylko co do swoich dokumentów. Oznacza to, że te, które są w dyspozycji Stanów Zjednoczonych, pozostałyby niejawne, jeśli Waszyngton nie zdecydowałby inaczej.

Malmstroem nie wykluczyła, że większa przejrzystość obejmie później także inne negocjacje, jakie prowadzi UE. „Zaczynamy od TTIP, by pokazać, że poważnie podchodzimy do kwestii zwiększania przejrzystości” – oświadczyła.

Komisarz poinformowała, że dobiega końca proces konsultacji w sprawie części umowy dotyczącej rozwiązywania sporów na linii inwestor-państwo (ISDS). W trakcie tych konsultacji negocjacje na ten temat były zamrożone. Komisarz poinformowała, że napłynęło w tej sprawie 153 tys. opinii. Wnioski z tego procesu mają być omówione z PE.

Procedura rozwiązywania sporów na linii inwestor-państwo pozwala inwestorowi z zagranicy dochodzić swoich praw przed międzynarodowym arbitrażem i skarżyć państwo, w którym ulokował inwestycję. Instrument ten zdaniem Komisji Europejskiej odgrywa główną rolę w ochronie inwestycji. Z kolei organizacje pozarządowe obawiają się, że będzie on wykorzystywany przez wielkie korporacje do forsowania swoich rozwiązań wbrew rządom.

PODCASTY I GALERIE