KE apeluje o poparcie dla programu rozmieszczania uchodźców w UE

W przyszłym tygodniu KE zaproponuje rozpoczęcie tymczasowego programu rozmieszczania w krajach UE uchodźców, którzy przeprawiają się przez Morze Śródziemne - zapowiedział w środę wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans. Zaapelował o poparcie tych propozycji.

PAP
KE apeluje o poparcie dla programu rozmieszczania uchodźców w UE

Fot. VSAT

„Nie do przyjęcia jest sytuacja, kiedy mówimy, że nie chcemy, by ludzie tonęli w morzu, ale nie zastanawiamy się nad tym, dokąd te osoby mają być skierowane, gdy zostaną już odratowane” – podkreślił Timmermans podczas debaty PE o nowej strategii polityki migracyjnej, którą zaproponowała KE w odpowiedzi na rosnącą falę imigracji przez Morze Śródziemne i coraz częstsze katastrofy statków z imigrantami.

„Wiem, że nasze propozycje wywołują kontrowersyjne dyskusje w krajach UE. Ale niedopuszczalne jest to, by w UE mówiono, że nie możemy pozwolić na to, by ludzie tonęli, a jednocześnie zastrzegano: +byle nie trafili do nas+” – podkreślił komentując krytyczną reakcję niektórych państw unijnych na pomysły Komisji Europejskiej. Jak wyjaśnił Timmermans, tymczasowy program rozmieszczenia imigrantów, potrzebujących ochrony ma zmniejszyć presję na państwa na południu UE, które ponoszą największe obciążenia w związku z sytuacją na Morzu Śródziemnym. Podstawą prawną dla tych nadzwyczajnych działań ma być art. 78. u. 3. unijnego traktatu.

Za kilka miesięcy KE zamierza opracować także nowy wspólny system rozmieszczania uchodźców, który będzie uruchamiany automatycznie w sytuacji kryzysowej.

„Klucz rozdzielenia uchodźców oznacza solidarność ze strony wszystkich państw członkowskich” – zapewnił Timmermans. Według propozycji KE uchodźcy mieliby być rozmieszczani w poszczególnych krajach unijnych według klucza opartego przede wszystkim na wielkości PKB oraz liczbie ludności, a także poziomie bezrobocia oraz liczbie już przyjętych uchodźców w latach 2010-2014.

Komisja Europejska proponuje też odrębny program przesiedleń humanitarnych 20 tys. uchodźców z obozów spoza UE, głównie Syryjczyków, realizowany w ciągu dwóch lat.

„Musimy stworzyć bezpieczne i legalne kanały dla tych, którzy naprawdę potrzebują ochrony, by mogli dostać się do UE bez narażania się na kontakt z bandami przemytników ludzi” – przekonywał Timmermans.

„Każdy, kto potrzebuje ochrony, powinien ją w Europie znaleźć. Ale ci, których wnioski azylowe są nieuzasadnione powinni być szybko identyfikowani i odsyłani do krajów pochodzenia – dodał. – Należy ograniczyć nadużycia. (…) Zbyt często w naszych krajach osoby, które zasługują na azyl, bo uciekają przed wojną i prześladowaniem uważane są za tych, które nadużywają systemu (pomocy). To musi się zmienić”.

Według wstępnych wyliczeń Polska miałaby przyjąć 960 uchodźców z obozów spoza UE oraz 5,6 proc. w ramach programu rozmieszczenia imigrantów, którzy już przybyli na południe Unii przez Morze Śródziemne. Wstępnie oznaczałoby to nieco ponad 2 tys. osób.

Polskie władze krytycznie wypowiadają się jednak o propozycji KE, wskazując, że na kwietniowym szczycie UE przywódcy uznali, że przyjmowanie uchodźców powinno być dobrowolne. Przeciwni obowiązkowym kwotom rozdzielania wyborców są Węgry i Wielka Brytania, która jednak nie musi uczestniczyć w tym programie, bo zagwarantowała sobie w traktacie wyjątek w tej dziedzinie. Pomysł Komisji Europejskiej budzi też kontrowersje m.in. w Hiszpanii i Francji.

Zwolennikami tego rozwiązania są Niemcy, którzy przyjmują najwięcej uchodźców, a także Włosi. Propozycje KE zyskały też poparcie liderów większości grup politycznych w Parlamencie Europejskim; zdecydowanie przeciwna była temu grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

W ubiegłym roku w UE złożono około 620 tys. wniosków o azyl.

PODCASTY I GALERIE