Kanada przyśle żołnierzy do Europy Wschodniej

Kanada wyśle kontyngent, który będzie stanowił trzon jednego z czterech wielonarodowych batalionów, jakie NATO planuje rozmieścić w państwach położonych na wschodniej flance Sojuszu - poinformowało w czwartek kanadyjskie ministerstwo obrony.

Kanada przyśle żołnierzy do Europy Wschodniej

Fot. PAP/EPA

„Jako jedno z państw ramowych Kanada utworzy i będzie dowodzić rotacyjną, wielonarodową grupą bojową NATO, która wejdzie w skład wzmocnionej wysuniętej obecności NATO w Europie Środkowej i Wschodniej wraz ze Stanami Zjednoczonymi, Zjednoczonym Królestwem i Niemcami” – głosi komunikat wydany przez kanadyjski resort obrony.

„Kanada stoi ramię w ramię z sojusznikami z NATO, współpracującymi w celu odstraszania agresywnych działań oraz zapewnienia pokoju i stabilności w Europie” – podkreślił minister Harjit Sajjan. Według dyplomatów Sojuszu Północnoatlantyckiego kanadyjski kontyngent będzie stacjonował na Łotwie.

Kanada ogłosiła swój udział w planowanych siłach NATO na wschodniej flance Sojuszu dzień po tym, jak prezydent USA Barack Obama w przemówieniu w kanadyjskim parlamencie apelował do Ottawy o większe zaangażowanie na rzecz NATO – zauważa agencja Reutera.

W lutym ministrowie obrony NATO podjęli decyzję o zwiększeniu wojskowej obecności na wschodniej flance NATO w postaci czterech batalionowych grup bojowych, po 800-1000 żołnierzy każda, w Polsce i trzech krajach bałtyckich.

Nowe siły mają być reakcją NATO na ostatnie agresywne działania Rosji. Mają służyć jako czynnik odstraszający wobec ewentualnej agresji ze strony Moskwy i pokazywać – jak mówił stały przedstawiciel USA przy NATO Douglas Lute – że każdy atak na sojusznika natychmiast dotknie sił Sojuszu i wywoła natychmiastową odpowiedź pozostałych jego członków.

Rotacyjna obecność jednego batalionu w jednym z czterech państw wschodniej flanki ma trwać od 6 do 9 miesięcy, a następnie miejsce oddziału ma zajmować kolejny, tak by między rotacjami nie było przerw.

Bataliony mają być międzynarodowe, ale w każdym będzie tzw. państwo ramowe, które będzie odpowiadać za dowództwo i wystawi zasadniczą część sił. Uzupełnieniem będą wojska wystawione przez innych sojuszników.

Decyzje w sprawach, które państwa będą przewodziły batalionom, które kraje wyślą swoje wojska oraz gdzie i kiedy trafi każdy z oddziałów, mają zostać ogłoszone na szczycie NATO w Warszawie w dniach 8-9 lipca.

Chęć bycia państwami ramowymi zgłosiły dotąd Wielka Brytania, Niemcy i USA. Według nieoficjalnych doniesień Niemcy mają dowodzić batalionem na Litwie, Wielka Brytania w Estonii, a USA w Polsce.

PODCASTY I GALERIE